Weekendowy Partyzant

O ASG, militariach, survivalu i sprzęcie outdoorowym.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czarna taktyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czarna taktyka. Pokaż wszystkie posty

Jak zbudować kill house?

Published by ross154 under , , , , , on 08:23
kill house, shoot house słyszałem też o killing house to budynek lub miejsce w którym odział może ćwiczyć miejska taktykę.

Czemu właśnie teraz o tym piszę jest zima nie każdemu chce się biegać po pas w śniegu zamiast tego atrakcyjna staje się alternatywa spędzenia czasu ze swoim hobby pod dachem. Coraz więcej takich obiektów pojawia się w naszej okolicy.

Osobiście kiedyś trenowałem w starym domu.

Co jeżeli obiekty te są nam nie po drodze?

Ano można zabrać się do samodzielnej ich budowy?

Możemy budować tak obiekt pod dachem lub na terenie otwartym, zależy czym dysponujemy.

W blogu Greya możemy przeczytać o takim obiekcie zbudowanym w pomieszczeniu.
Zbudowaliśmy go w oparciu głównie o pudła kartonowe owinięte czarnym stretchem. Pudła są lekkie, łatwe przy ich pomocy zaaranżować ciekawy tor.

Na otwartym terenie mamy większe możliwości, do budowy ścian możemy użyć np. opon, ram ze sklejki obitych - papier pakowym, folią budowlaną czy brezentem
Można np używać folii przezroczystej imitującej okna

Do mnie najbardziej przemawia ta konstrukcja:


Niedawno na na blogu Gunfire.pl podczas imprezy GF Point 2011 przedstawiono bardzo interesujący pomysł na budowę kill house'a potrzebna jest folia Stretch i... w miarę gęsty las.

Bardziej mobilną wersję można wykonać z własnoręcznie uszytych wysokich (na ok.2m.) prawanów, przynajmniej będzie łatwo się coż takiego przewozić co nie jest bez znaczenia.

Poza sama budową trzeba się zastanowić nad rozplanowaniem interesującego nasz obiektu. Może wyglądać np tak:

Możemy też w nocy jak już wszyscy zasną skorzystać z kloców naszej pociechy ;)

TVN Turbo Rekrut

Published by ross154 under , , on 06:21
Na TVN Turbo możemy od niedawna obejrzeć serię dokumentalną na temat podstaw taktyki.

Janek, trzydziestoletni pracownik teatru, spełnia swoje dziecięce marzenie. Pod okiem instruktorów odbywa "profesjonalne" wojskowe szkolenie. Dowiaduje się, jak przeżyć w ekstremalnie niesprzyjających warunkach, poznaje techniki konwojowania, uczy się także obsługiwać broń palną różnego rodzaju. Eksperci demonstrują mu, jak odbijać zakładników i tropić nieprzyjaciół. Po zakończeniu szkolenia podda się ocenie specjalistów, którzy wskażą jego słabe i mocne strony.

To nie jest program instruktażowy dla przyszłych kandydatów do Zielonych Beretów tylko podstawy taktyki dla niedzielnych wojowników.

Pierwsze 4 odcinki dla tych którzy jeszcze nie oglądali:
Odcinek1
(cz.1) http://www.youtube.c...u/7/BpBp3XQ2PlY
(cz.2) http://www.youtube.c...u/6/1OqX0qDQbmY

Odcinek 2
(cz.1) http://www.youtube.c...u/5/fb6CQ0k7i5c
(cz.2) http://www.youtube.c...u/4/7Jxb_luNIKI

Odcinek 3
(cz.1) http://www.youtube.c...u/2/Gj-jDIptO9k
(cz.2) http://www.youtube.c...u/3/BVbrvhU5eJ0

Odcinek4
(cz.1) http://www.youtube.c...u/1/hgdYLvmYFB8
(cz.2) http://www.youtube.c...u/0/-KnHf5V3EaY

Edit: uzupełnienie następnych odcinków

Odcinek5
(cz.1)

(cz.2)


Odcinek6


Odcinek7

Umiejętność oznaczenia celu

Published by ross154 under , , , , , on 05:58
W czasie walki najważniejsza sprawą jest zachowanie inicjatywy.

Co zrobić kiedy podczas marszu zostaniemy ostrzelani przez pojedynczego przeciwnika, tylko jedna osoba z naszego zespołu widziała skąd przeciwnik nasz ostrzelał?

ODP: Ten który zobaczył skąd padły strzały powinien jakoś oznaczyć cel dla pozostałych, jeżeli tego nie zrobi reszta albo szybko polegnie wyszukując cel albo straci inicjatywę i zalegnie w miejscu.

Co można zrobić?
BattleTac raczej w tym przypadku będzie mało przydatne. Za mała skala aby dobrze pokazać na mapie i co najważniejsze brak czasu na zaznaczenie celu.

Ewentualnie dowódca (lub inny członek drużyny) podać przez radio lub lepiej krzykiem podać kierunek i odległość celu. Może też podać cechy charakterystyczne w pobliżu celu (np. 5 metrów w prawo od dużej brzozy).

Format tej informacji może być różny, możemy wykorzystać tarcze zegara gdzie godzina 12 to cel naszej wędrówki, może to też być róża magnetyczna.

Intuicyjnym sposobem oznaczenia celu może być wykorzystanie wskaźnika laserowego.
Zielony kolor powinien być dobrze widoczny w ciągu dnia.


Jednakże ta metoda ma pewną wadę, w większości opracowań laser zielony nawet ten 5mW jest uważany za niebezpieczny przy bezpośrednim kontakcie z okiem.
Co prawda są okulary które zabezpieczają oko ludzkie przed takim laserem jednakże nie można wymagać od pozostałych uczestników gry wymogu ich nabycia.
Reasumując, w doświadczonym towarzystwie bardzo fajny gadżet, zaś w niedoświadczonym groźna zabawka.



.

ABR ruszył

Published by ross154 under , , , , , , , , , , , , , , , , on 04:14
ABR - Airsoftowa Biblioteczka Rossa już ruszyła.
Zainspirował mnie temat na WMASG.PL. Wcześniej miałem trochę ciekawych materiałów w wielu miejscach teraz wszystko będzie w jednym miejscu.
Link: http://chomikuj.pl/ross154/Dokumenty/ABR+-+Airsoftowa+Biblioteczka+Rossa

Będę starał się by biblioteczka żyła i co jakiś czas były dodawane nowe pliki.

Kopalnia wiedzy dla brytofili

Published by ross154 under , , , , , , , , , , , , , , , on 02:26
Bardzo szanuje osoby które mają zaparcie w odnajdywaniu oraz przepisowym noszeniu swojego wyposażenia.
Nie nalezę do grupy rekonstrukcyjnej, toteż w doborze wyposażenia nie jestem ograniczony regulaminem żadnej armii.
Staram się jednak wykorzystywać ciekawe pomysły z regulaminów danych armii oraz patentów doświadczonych żołnierzy.

Niedawno wystukałem taki adres: http://dpm-soldier.pl - jest to bardzo interesująca strona ułatwiająca bliższe zapoznanie DPMem w brytyjskim wykonaniu.

Zacząłem czytać i czuje że strony tej długo nie opuszczę. Tyle tu ciekawych materiałów.
Strona jest dedykowana brytofilom ale myśle że każdy może znaleźć tam coś dla siebie.

Trzeba zwrócić szczególną uwagę na:


W fajny i przystepny sposób są tu przedstawione pojęcia z zakresu taktyki.

W swoim czasie chciałem zebrać materiały z podobnego zakresu, ale muszę zająć się czymś innym ;).

Pozostaje pogratulować autorom strony ciekawego podejścia do ich pasji i zebrania tylu ciekawych informacji.

MOUT ciąg dalszy...

Published by ross154 under , , on 01:45
C.D.

Jedną z kolejnych podstaw działania w terenie zurbanizowanym jest nieustanna improwizacja. W zasadzie nie da się przećwiczyć stałych zachowań, gdyż na świecie niemalże nie ma identycznych zabudowań. Co więcej, gdyby gdzieś były takie same zabudowania, to pozycje wroga zawsze będę różne. Stąd też, potrzeba dużej kreatywności wśród żołnierzy, jak i nieustanne obserwowanie terenu.

Zazwyczaj celem oddziału jest przejście do jakiegoś miejsca przez miasto/zabudowania. To sprawia że oddział nie musi, nawet nie powinien, czyścić po kolei wszystkich zabudowań ( chyba że jest taka potrzeba, lub rozkaz ). Odział wykorzystując wzajemne osłanianie się, porusza się do zamierzonego celu od osłony, do najbliższej osłony (są to głównie ściany budynków). Nigdy nie zalega na otwartym terenie np. środek ulicy! W wypadku napotkania ognia podczas przemieszczania się do osłony, należy odpowiedzieć ogniem w trakcie biegu. Stąd też przebiega się zawsze z ubezpieczeniem, tak że jedna osoba trzyma kierunek, a druga ubezpiecza pierwszą w pozostałych kierunkach.

Powtórzę tu kolejny raz zasadę niezwykle ważną:
Wróg w zabudowaniach będzie strzelał w prześwitach (np. okno, drzwi, dziura w ścianie itp.). Dlatego nigdy nie stajemy w świetle otworu! Zawsze je omijamy będąc gotowymi na pojawienie się w nich wroga!

Oddział wkraczający na teren zurbanizowany ma zawsze jakiś cel. Dochodzi do niego jakąś drogą. Aby nie narażać się na niespodziewany atak, z któregoś z budynków wzdłuż drogi, nie idzie jej środkiem, ale porusza się od osłony do osłony.

Olbrzymią wagę w takich działaniach ma siła ognia. Gdy nieprzyjaciel otworzy ogień z jakiegoś prześwitu, należy odpowiedzieć również ogniem, tak żeby wróg musiał się schować. Ostrzał uniemożliwiający działanie wroga, pozwala drużynie na przemieszczenie. ( Wróg ostrzeliwany nie wychyli się zza zabudowania, gdyż poniósłby pewną śmierć. Jest w tym momencie zdecydowanie mniej groźny. ) Co w konsekwencji pozwala zająć pozycję dogodną do zlikwidowania wroga.

W terenie zabudowanym należy niezwykle uważać na granaty. Zwłaszcza gdy drużyna jest w jakimś pomieszczeniu, z którego nie da się uciec. Aby uniknąć rzezi wśród swoich, należy przy pomocy ostrzału, trzymać wroga nieustannie na dystans tak, żeby nie był w stanie dorzucić granatu. Oraz, również za pomocą ostrzału, nie pozwalać mu na jakikolwiek ruch.

W tym opisie będę przedstawiał akcję, w której uczestniczą dwie czwórki, RKM z osobistą osłoną, oraz snajper z osobistą osłoną. W sumie 12 osób.

Sytuacja modelowa:

Drużyna wychodzi z lasu ( lub pustyni ) i ustawia się przed murem otaczającym zabudowania. Dowódca rozstawia na skrzydłach dwójkę snajpera i dwójkę RKMisty. Od tej pory na tych dwójkach spoczywa olbrzymia odpowiedzialność ubezpieczania całego zespołu. RKM i Snajper osłaniają teren, na który za moment wkroczą czwórki. Natomiast towarzysz z dwójki RKM, lub Snajpera osłania tyły, tak aby Snajper/RKMista był zawsze osłonięty, zwłaszcza dlatego że często pozostaje za oddziałem.

Nad logiką działań cały czas czuwa dowódca. Pomimo improwizacji, należy koordynować działania. W przeciwnym wypadku osłony mogą zostać błędnie rozstawione, a cały oddział narażony na śmierć. Stąd też olbrzymia rola dowódcy w tych działaniach. Nie może on również doprowadzić do impasu, gdzie wróg zacznie ostrzeliwać oddział, a oddział nie będzie w stanie, ruszyć się z miejsca.
Aby komunikacja przebiegała bezproblemowo, cała drużyna powinna mieć radia.

Gdy RKM i Snajper są rozstawieni, pierwsza czwórka rozpoczyna rajd do najbliższej osłony, w tym wypadku ściany budynku. Rajd całej czwórki może być zbyt ryzykowny, lub z innych powodów niemożliwy do wykonania. W takim wypadku czwórka przebiega parami. Pierwszy żołnierz, który biegnie, trzyma na celowniku kierunek ( bardzo często okno ). Jego towarzysz zabezpiecza boki. Taki szyk wymaga tego, żeby żołnierze biegli możliwie najbliżej siebie, jeden za drugim. W wypadku działania pod ostrzałem, aby zwiększyć swoje szanse, żołnierze powinni zasłaniać swoje ruchy przy pomocy świec dymnych.

Gdy dobiegną do ściany, ustawiają się na narożniku, który jest najbliższy dalszemu kierunkowi poruszania się. Jeden żołnierz osłania róg, nie wychylając się zza niego. ...

( Jest kilka metod wyglądania zza rogu. Jedna jest taka, że szturmowiec stojąc plecami do ściany, wychyla na moment głowę za róg ( rys. 1). Metoda ta jest bardzo szybka, co pozwala przeżyć w razie ostrzału. Inna metoda bazuje na naturalnych odruchach przeciwnika. Mianowice szturmowiec przyjmuje postawę "na czworaka" i pochylając się do przodu obserwuje teren za rogiem. Metoda ta jest powolna, ale może być skuteczna z tego powodu, że przeciwnik zazwyczaj nie spodziewa się, że ktoś tak nisko wyjży. Zazwyczaj mierzy na wysokość głowy/klatki ludzkiej. Można także stosować lusterko na wysięgniku, aby uniknąć wychylania.)

...Drugi staje do niego plecami i mierzy w okno będąc gotowym na zlikwidowanie wroga, który może się w nim pojawić. Oczywiście dla bezpieczeństwa pożądane jest wrzucenie do pomieszczenia granatu.

Gdy powyższa dwójka zajmie pozycję. Dobiega do niej następna. Biegnie tak samo jak poprzednicy. Gdy dobiegnie do ściany nie wystawia się na prześwit okna. Może się pod nim przeczołgać ( rys. 2 ) , lub dynamicznie wykroić pomieszczenie przechodząc przed oknem (choć jest to bardzo ryzykowne). Następnie zajmuje pozycję, która jest lustrzanym odbiciem poprzedniej dwójki. Jedna osoba mierzy do okna (z drugiej strony okna, niż członek pierwszej dwójki), natomiast druga osłania drugi róg budynku. Otrzymujemy w ten sposób dwie dwójki, które osłaniają oba rogi budynku i z dwóch stron osłaniają okno ( rys. 3 ).

Gdy pierwsza czwórka zajmie pozycję, w takim sam sposób dołącza do niej druga czwórka. Istotną rzeczą w tym momencie jest to, że czwórki nie powinny się mieszać ( tzn. dobiegająca dwójka nie staje pomiędzy żołnierzami poprzedniej rozdzielając ją, gdyż grozi to złamaniem szyku i niezłym zamieszaniem ). Aby nie doszło do takiej sytuacji, pierwsza czwórka musi zrobić miejsce dla drugiej czwórki i oddać jej część swoich sektorów, które osłaniała, grupując się w zwartą czwórkę. Po przegrupowania wygląda to tak, że jedna czwórka stojąc pomiędzy rogiem a oknem, osłania te dwa obiekty. Druga czwórka stoi z drugiej strony okna i osłania drugi róg.
( Oczywiście jeśli jest więcej okien pokrywa się wszystkie, ale bez pomieszania czwórek. )

Gdy obie czwórki zajmą pozycje. Dołączają do nich na identycznych zasadach Snajper i RKM, w dowolnej kolejności. Kiedy dołączą, ponownie zaczynają osłaniać drużynę na flankach ( Rys. 4).

W tym momencie, wszystko powtarza się od nowa.

Przy kolejnym skoku do osłony należy się zastanowić, czy dana osłona rzeczywiście spełni swoje zadanie - z ilu stron nas osłoni? Nie można wykonać takiego skoku, który zakończy się tym, że szturmowcy będą narażeni na atak z trzech, lub więcej stron. Dobrą rzeczą jest również podawanie sobie wzajemnie informacji, o tym co się ma w polu widzenia. Np. Ender widzę na wysokości metra prześwit w ścianie! itd.

Podany schemat nie jest wzorem działań, lecz ukazuje pewne zależności!

Są one następujące:

-zawsze należy się wzajemnie osłaniać,
-RKM i Snajper osłaniają całą drużynę,
-nigdy nie przebiegamy/przechodzimy przed prześwitami,
-zawsze pilnujemy prześwitów.

Taktyka MOUT/CQB

Published by ross154 under , , on 08:36
Artykuł kolegi Ciemnego z www.grot.cba.pl

Taktyka MOUT (Military Operations in Urban Terrain)/CQB

Jest to wojskowa taktyka działania w terenie zurbanizowanym. Stosuje się ją w wypadku napotkania w terenie jakichś budynków, bądź operowania w mieście.

W taktyce tej drużyna operuje głównie w rzędzie. Odległości między szturmowcami są małe ok. 2-3m. RKM porusza się osobno osłaniając całą drużynę.

Wojskowa technika walki w terenie różni się znacząco od technik policyjnych (AT). Policja ma głównie schwytać przestępców bądź uwolnić zakładnika. Do zadań żołnierzy przynależy głównie oczyszczenie terenu i zajęcie go. Stąd też następujące konsekwencje:

1. Żołnierze szanują swoje życie i nie narażają go tak jak policjanci.
2. Żołnierze najpierw ostrzelają budynki/pomieszczenia. Jednocześnie oczyszczą je za pomocą granatów (bez nich ta taktyka praktycznie nie istnieje).
3. I dopiero na samym końcu wejdą do pomieszczeń.

Jedną z podstaw MOUT jest obstawienie wszystkich sektorów ogniowych w szyku (zdj. 1). Drużyna wkraczająca na teren zurbanizowany musi być przygotowana na absolutnie wszystko. Dlatego musi mieć wszędzie skierowane oczy. I tak np. po ostrzelaniu budynku i wrzuceniu do niego granatów nadal nie można mieć pewności, że budynek jest oczyszczony, lecz trzeba się przygotować na różne niespodzianki, które mogą czekać wewnątrz.

Sektory ogniowe nie są przypisane na stałe. Członkowie drużyny muszą na bieżąco korygować swoje sektory, w zależności od terenu, potrzeby, lub pozycji pozostałych członków drużyny.

Ze względu na nieprzewidywalność działań zurbanizowanych szturmowcy muszą zawsze się ubezpieczać. W tej taktyce nic się nie zdziała samemu.

W tym terenie szturmowcy poruszają się tak, żeby zminimalizować wystawienie się na ostrzał. Nie przechodzą wyprostowani przez prześwity. W wypadku okien schylają się i przechodzą pod nimi. W wypadku okien piwnicznych, które są przy gruncie, szturmowcy przechodzą je stojąc plecami do ściany. Nogi przekładają nad oknem tak, aby osoba w środku nie zauważyła przejścia żołnierza. Nigdy nie wychylają się cali z za rogów (zdj. 2). Mogą jedynie szybko zerknąć (zdj. 3).

Czyszczenie budynków

Odział ostrożnie podchodzi do budynku. Najpierw go ostrzeliwuje i wrzuca granaty. Potem wchodzi do budynku.
Zawsze przechodzenie przez progi itp. jest niezwykle niebezpieczne ze względu na różne pułapki. Dlatego najpierw ogląda się wejście czy nie ma w nim niespodzianek.
Jeśli są drzwi, to jeden ze szturmowców otwiera je. Jeśli otwierają się na zewnątrz, to szturmowiec albo w nie kopie, albo uderza kolbą karabinu, w celu ich wyważenia. Jeśli otwierają się do wewnątrz, to jeden z szturmowców ustawia się przy ścianie od strony zawiasów, drużyna po przeciwnej. Następnie łapie za klamkę (która nota bene może być pułapką) i przyciąga drzwi do siebie, zasłaniając się nimi.
Po otwarciu drzwi wszyscy chronią się za ścianą czekając chwilę, co się stanie. W tym momencie może wybuchnąć granat wroga, lub wróg może otworzyć serię w kierunku prześwitu.
Następnie wrzucany jest granat do pomieszczenia.
Sygnałem do wejścia jest wybuch granatu.
Zawsze ktoś z drużyny musi zostać na zewnątrz pomieszczenia ubezpieczając tyły drużyny.
Gdy drużyna oczyści pomieszczenie, przywołuje osobę która została poza pomieszczeniem. Przywołuje się ją po ksywie np. Ciemny dołącz! Następnie osoba przywoływana wystawia pięść z podniesionym kciukiem przez prześwit, którym oddział wszedł do pomieszczenia. Czyni się tak, aby oddział nie uznał wchodzącej osoby za wroga i jej nie ostrzelał.

Przy następnym pomieszczeniu powtarza się cała procedura.



cdn...
 

Facebook

Podglądacze ;)

Liczba wyświetleń stron

Prenumerata na Email

Where am I?

Ostatnio czytam

Ostatnio czytam
Podręcznik sztuki przetrwania - Raymond Mears