Weekendowy Partyzant

O ASG, militariach, survivalu i sprzęcie outdoorowym.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śmieszne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śmieszne. Pokaż wszystkie posty

Generał Bobas rządzi

Published by ross154 under , , on 04:24
Jutro mija pierwszy tydzień rządów generała Bobasa ;)

Generalnie mój wolny czas gwałtownie się skurczył, na pewno odbije się to na mojej aktywności także na blogu. Mam nadzieje że tylko przez jakiś czas.

Czuje się trochę jakbym występował we własnej wersji programu "Rekrut" :D
Co to tygodniowe szkolenia u Bobasa mi dało w temacie spraw taktycznych?

Brak głębokiego snu - Mały potrafi zaatakować na dłużej lub krócej niezależnie od pory dnia.

Mówienie szeptem - Pomimo że śpiącemu maluszkowi nic nie przeszkadza w sposób naturalny w jego obecności przeszło się w sposób naturalny na mówienie szeptem. A na akacjach bojowych jakoś często ludzie nie mogą się przestawić ;)

Środki na podrażnienia skóry - Kiedyś znałem w zasadzie tylko zasypkę, teraz mogę testować wygodniejsze, zupełnie nowe środki.

Na razie tyle, zobaczymy co Bobas pokaże mi w kolejnych odcinkach ;)

Klasa postaci w Airsofcie

Published by ross154 under , , , on 07:29
Klasa postaci w Airsofcie zależy głównie od wyposażenia i osobowości maniaka. Wyróżniamy kilka głównych klas, które mogą dzielić się na podgrupy:

1. Szturmowiec - szturmowcy idą przodem, strzelają do wszystkiego co się rusza, niechętnie czekają na wsparcie lub ustalony moment ataku. Na ogół posiadają repliki surowe 400-500 fps, bez zbędnych bajerów mogących zepsuć się w czasie natarcia zahaczając o kulkę.

2. Dowódca - głowa pełna błyskotliwych pomysłów. Na ogół ujawnia się na strzelankach samoczynnie, wymyśla manewry, podejścia i taktyki, które na koniec i tak nie wychodzą. Często wraca na respa jako jeden z pierwszych i obmyśla przyczyny niepowodzenia w natarciu.

3. Poddowódca - ucisza wszystkich, gdy dowódca coś mówi.

4. Snajper - ma swoje ścieżki i rzadko trzyma się planu. Albo leży na najlepszym spocie na terenie, albo ucieka przed wrogiem. Na ogół wpada na schowanego szturmowca i musi wracać do trupiarni. Im większa luneta i bardziej puszyste wdzianko, tym większy pro.

5. Zwiadowca - lubi wypuszczać się daleko w przód, by wracając z czerwoną szmatą zasygnalizować innym obecność przeciwnika. Czasem uda się go uratować...

6. Ninja - kluczy po obrzeżach terenu rozgrywki. Potrafi czołgać się przez całą walkę tylko po to, żeby znaleźć się na tyłach wroga i komuś strzelić po plecach. Często się zdarza, że wroga już dawno tam nie ma...

7. Medyk - z reguły robi to co wszyscy w drużynie, ale jak ktoś zostanie ranny, to okazuje się, że medyk już wcześniej oberwał.

8. Saper - funkcja-pretekst, kiedy nie ma kto pobiec po bombę. Ewentualnie służy do stawania na niedziałające potykacze.

9. Wsparcie - 550 fps i mega-rof, nie ważne w jakiej replice. Na ogół idzie zaraz za szturmowcami i kosi krzaki w miejscach z których padają strzały. Z regyły wyczerpuje mu się bateria lub kulki i musi zejść do trupiarni.

10. Strzelec wyborowy - replika dopieszczona na maxa, lunety, bipody latarki, tuningi oraz pół metra tłumika z metrową lufą w środku. Na respie ciągle reguluje "hopap" żeby trafiać w punkt po drugiej stronie "tego co jest w pobliżu". Jego główne zajęcie to patrzenie jak szturmowcy padają w natarciu... czasem wystrzeli jakąś kulkę, byle nie za często.

11. Mięso armatnie - nowy gracz, który jest na swojej drugiej strzelance. Ubrany w brązowy sweter i stare dżinsy. Ma chińską replikę za 400 złotych i najwięcej fragów w całej drużynie. Na ogół ginie ostatni, bo nie wie co ma robić i przez to wróg nie może go znaleźć.

By: VIAMORTIS
Źródło: http://forum.wmasg.pl/index.php?/topic/103938-klasy-airsoftowcow/page__p__1394130__hl__ninja__fromsearch__1#entry1394130

Żołnierska lista przebojów

Published by ross154 under , , , on 00:25
Wczoraj w większości programach informacyjnych można było zobaczyć interesujący występ żołnierzy izraelskich.

Codzienny patrol po Hebronie. Szóstka żołnierzy z karabinami w rękach przechodzi wolno ulicą, w tle słychać śpiew muezzina. Nagle żołnierze przyklękają, wstają z ziemi i w trzech parach rozpoczynają układ taneczny. W tle leci "Tik Tok" - zeszłoroczny hit amerykańskiej piosenkarki Keshy. Po kilkudziesięciu sekundach wszyscy znów chwytają za karabiny i patrolują dalej, jakby nic się nie stało.

Tak wygląda film zatytułowany "Batallion 50 Rock the Hebron Casbah" zamieszczony w miniony weekend na YouTube. W poniedziałek o wyczynie swoich podopiecznych najwyraźniej dowiedziało się ich dowództwo. Film został usunięty, i, jak podała agencja Haaretz, występujący w nim mogą zostać ukarani za nieodpowiednie zachowanie podczas operacji bojowych. Brygada Nahal, do której należą tancerze-amatorzy, słynie bowiem w Izraelu z bardzo poważnego traktowania swojego wizerunku. Gdy jednak nagranie pojawiło się po raz pierwszy w sieci, nie ma już szans, by z niej zniknąć - gwarantują to jego liczne kopie.

A tutaj mamy amerykańska wersje tego przeboju.

Kolejny filmik został nagrany w amerykańskiej 82 Dywizji Powietrzno-Desantowej, stacjonującej w prowincji Farah w Afganistanie. Znużeni wypatrywaniem talibów żołnierze nakręcili w swojej bazie własną wersję teledysku "Telephone" Lady Gagi, wyłącznie w męskiej obsadzie. Wideo zebrało pozytywne recenzje, choć widoki półnagich tańczących ciał w wojskowych mundurach kojarzyły się niektórym widzom z zapowiadaną przez prezydenta Obamę liberalizacją polityki względem homoseksualistów w armii.


Kolejna propozycja to wykonanie teledysku kultowej piosenki "What is love" przez amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Iraku.


Niemieccy żołnierze tańczą twista:

Funny German Soldiers - Celebrity bloopers here

Ponownie amerykańscy żołnierze w Iraku, chyba tam jakieś studio muzyczne mają...


Król popu w mundurze
videoxcxc[1]

Na koniec zmontowany wspólny występ kilku armii:

Gdyby nie napisy na końcu można by zorganizować konkurs na odgadnięcie jacy żołnierze z których armii tam wystąpili.

Nie chce tu pisać o słuszności karania żołnierzy za nagrywanie i publikowanie podobnych filmów. Domyślam się że jest to sposób na odreagowanie towarzyszącemu podczas pracy stresowi.

Chciałem porównać filmiki teamów ASG m.in. na asgtube.pl jednak te filmiki próbują na siłę być "profesjonalne" z mniejszym bądź lepszym skutkiem.
Wydaje mi się że brakuje im dystansu do siebie.

komandos na szwejku

Published by ross154 under , , , , , , , , on 15:40
Jakiś czas temu na rynku pojawiły się rowery taktyczne.


Zapewne większość słyszała już o rowerze Montague PARATROOPER, aluminiowa rama, 26" koła, 24 biegi, hamulce tarczowe z przodu, waga 13kg, składanie/rozkładanie w 30 sek. i najważniejsze: Wykonany w technologii Stealth - pojazd niewidoczny dla radarów pola walki (info znalezione u jednego ze sprzedawców na Allegro). (Prawie) każdy chciałby go mieć pewnie dlatego cena też jest niezwykła, niecałe 3000zł.


Można odkładać na rower superkomandosa, można też znaleźć tańszą alternatywę - Szwejk.

Nie wiem jak wam ale dla mnie jest to stuningowana wersja Pelikana - mojego roweru z dzieciństwa. Też się szybko go składa...
Poza tym : Rama/Koło: stalowa składana, 20", Kolor: zielony mat, Rozmiar ramy 16", Widelec stalowy, Piasta przód stalowa, Piasta tył torpedo Favorit, Obręcze stalowe, Opony 20x2,125, Ilość biegów 1, Hamulec tył torpedo, Siodło na sprężynie, Możliwość wyposażenia w szyny RIS oraz uchwyty do broni np m249. Cena 499zł.

Teraz troszkę poważniej. Rowery w świecie AirSoftu są trochę niedoceniane. A niesłusznie, dzięki nie mu można patrolować większy obszar terenu, przeciwnik będzie raczej zaskoczony widokiem roweru na leśnej drużce, co nam da niezwykle cenne kilka sekund przewagi, bo przecież roweru używają cywile a nie wojacy.
Sam brałem udział w milsimie gdzie dzięki rowerom znacznie łatwiej i przede wszystkim szybciej wykonaliśmy rozpoznanie celu.

Myślenie nieszablonowe często daje przewagę nad "rutynowym" przeciwnikiem.

p.s. Ciekawy przegląd rowerów dla wojska

turystyka niesterylna

Published by ross154 under on 07:08

militarne panie...

Published by ross154 under on 07:20
Dziś nieco bardziej kosmiczna pani...

Na wesele w kamuflarzu

Published by ross154 under , on 00:35



















O polowianiu ciąg dalszy

Published by ross154 under , , on 01:48
Wcześniej pisałem o propozycji zrobienia scenariusza polowania. Jeśli nie znaleźli by się chętni do odegrania zwierzyny to może lepiej przewieźć chodzące kostiumy reklamowe jakie można spotkać na ulicach miast do lasu.
Mielibyśmy do wyboru:






Inne propozycje tutaj.

A tak na trochę poważniej, kolega Hubca dorzucił kilka pomysłów
- podział amunicji na dany rodzaj zwierzyny (ożywi grę myśliwi będą mogli się kontaktować w jakich rejonach ostatnio ja widzieli)
- opcja odstrzałów dla myśliwych biorących udział w polowaniu.(określona liczba odstrzałów czyli ilosc zwierzyny którą trzeba odstrzelić żeby nia robiła szkody itp. kazdy myśliwy dostaje kilka sztuk do odstrzału).

Kucharz armii rosyjskiej życzy smacznego

Published by ross154 under , on 04:34

Krótki słowniczek wymówek cz.1

Published by ross154 under , , on 02:40
- No dobra, wiem dałem dupy. Sorry ale naprawdę nie mogłem się pojawić na strzelaniu/treningu/milsimie/scenariuszu choć wcześniej się zadeklarowałem bo:

* zapiłem, wczoraj były imieniny babci.

* kurcze wczoraj miałem egzamin.

* zaspałem, ciężki tydzień miałem.

* to wczoraj było to spotkanie? Kurcze zapomniałem.

* nie naładowałem baterii.

* zapomniałem kupić kulek.

* auto się zepsuło (na forum motoryzacyjnym można znaleźć spis części jakie mogły by się zepsuć).

* zachorowała moja pociecha (w internecie można odnaleźć pokaźny spis chorób).

* za daleko. (przedstawiasz wydruk z targeo.pl)

* za zimno. (na dowód robisz zdjęcie Twojego termometru trzymanego wcześniej w lodówce)

* deszcz padał, myślałem że nie przyjedziecie. (masz juz wcześniej przygotowane zdjęcie huraganu w Nowym Orleanie)

* byłem w delegacji


Wszelkie podobieństwo do prawdziwych postaci i zdarzeń jest przypadkowe. ;)

Pojedziemy na łów, na łów towarzyszu mój !

Published by ross154 under , , on 08:26


Fantastycznie było by wybrać się kiedyś na AirSoftowe strzelanie w klimacie polowania jakie organizują koła łowieckie. Przyjemnie byłoby posłuchać takich melodii odgłosy szczekających psów gdzieś w głośnikach.
Nawet znalazłem jak to powinno się odbyć:

I. Odprawa przed polowaniem

Prawidłowo przeprowadzona odprawa przed polowaniem zbiorowym pozwoli na stworzenie dobrej łowieckiej atmosfery, a zarazem pomoże uniknąć wielu nieporozumień.

Jeżeli polowanie odbywa się poza terenem zamieszkania, a myśliwi nocowali na wspólnych kwaterach, to w dniu polowania są budzeni przez sygnał "pobudka". Następnie w porozumieniu z prowadzącym polowanie grany jest sygnał "zbiórka myśliwych". Podczas tego sygnału myśliwi formują szereg (lub dwuszereg) przy czym, na prawej stronie stawia się gości , a naprzeciwko myśliwych ustawiają się naganiacze. Z prawej strony (patrząc od strony myśliwych) zajmuje stanowisko prowadzący polowanie wraz z pomocnikiem, a po przeciwległej stronie stoi sygnalista - trębacz. W przypadku małych grup dopuszcza się ustawienie myśliwych w półokrąg.

Po zajęciu miejsc przez wszystkich uczestników polowania, prowadzący polowanie wita gości, myśliwych, nagankę, knieję (łowisko) i przedstawia psy. Następnie prosi o sygnał "powitanie". Jeżeli w polowaniu bierze udział po raz pierwszy nowy adept łowiectwa, to prowadzący prosi najwyższego rangą myśliwego obecnego na polowaniu o przeprowadzenie ceremoniału ślubowania. Po ceremonii można przystąpić do właściwej odprawy, w czasie której prowadzący powinien powiedzieć o gatunkach i ilościach zwierzyny przeznaczonej do odstrzału. Następnie przypomina o zasadach bezpieczeństwa na polowaniu z uwzględnieniem warunków pogodowych i terenu polowania. Później powinien sprawdzić ważność legitymacji łowieckich, zezwoleń na broń myśliwską, wyposażenie łowieckie i omówić sygnały łowieckie jakie będą stosowane na polowaniu. Do jego obowiązku należy też sprawdzenie uczestników naganki pod względem przydatności do polowania oraz stroju, w tym jaskrawych kamizelek ochronnych.

Prowadzący powinien poinformować wszystkich uczestników gdzie znajduje się apteczka. Powinien wreszcie poinformować uczestników polowania o ilości planowanych miotów, miejscu zakończenia oraz jeżeli przewidziany jest posiłek (a powinien być), to po którym miocie się odbędzie. Po dokonaniu tych czynności może przystąpić do przeprowadzenia losowania kart stanowiskowych, rozpoczynając od gości. Na zakończenie odprawy, po porozumieniu się z prowadzącym, sygnalista gra "apel na łowy", w czasie którego myśliwi rozchodzą się w kierunku wyznaczonych stanowisk lub do pojazdów. Wszystkich sygnałów przed polowaniem (wyjątek "Darz Bór" przy ślubowaniu) myśliwi słuchają z nakrytymi głowami.


II. Ślubowanie

Podczas odprawy po sygnale "Powitanie", prowadzący polowanie prosi najwyższego rangą myśliwego obecnego na polowaniu o przeprowadzenie ślubowania.

Mistrz ceremonii wywołuje młodego myśliwego wraz z jego opiekunem, przed szereg myśliwych. Aby uświetnić ceremoniał, celebrujący może poprosić o udział w tej ceremonii nestora koła lub posiadacza odznaczenia "Złom". Nestor koła staje po jego lewej stronie, a posiadacz "Złomu" po prawej. Ślubujący klęka na lewe kolano twarzą do celebrującego (po prawej stronie ma szereg myśliwych) trzymając broń pionowo w lewej ręce i stopką opartą o ziemię przy lewym kolanie. Za nim staje opiekun trzymając prawą rękę na jego lewym ramieniu. Myśliwi zdejmują nakrycia głowy lewą ręką (ślubujący prawą) i trzymają na wysokości serca. Myśliwy powtarza za celebrującym tekst ślubowania:

"Przystępując do grona polskich myśliwych ślubuję uroczyście:
przestrzegać sumiennie praw łowieckich
postępować zgodnie z zasadami etyki łowieckiej,
zachowywać tradycje polskiego łowiectwa,
chronić przyrodę ojczystą,
dbać o dobre imię Polskiego Związku Łowieckiego i godność polskiego myśliwego"

Po wypowiedzeniu formuły myśliwy wstaje, a przyjmujący ślubowanie podaje mu rękę i wypowiada słowa:

"Na chwałę polskiego łowiectwa do grona myśliwych Cię przyjmuję, bądź prawym myśliwym, niech Ci Bór Darzy"

Zebrani myśliwi na odprawie odpowiadają "Darz Bór", a sygnalista gra sygnał "Darz Bór". Ślubujący powinien podziękować opiekunowi za trud jaki poniósł dla utrwalenia jego wiadomości łowieckich.

Po ceremonii myśliwi wstępują do szeregu a prowadzący polowanie prowadzi dalszy ciąg odprawy.


II. Chrzest myśliwski

Zawsze po strzeleniu pierwszej sztuki zwierzyny z danego gatunku, powinno się przeprowadzić, po skończonym miocie - chrzest myśliwski.

Podobnie jak przy ślubowaniu myśliwy, któremu pierwszy raz bór zdarzył, klęka na lewe kolano od strony grzbietowej strzelonej zwierzyny, w lewej ręce trzyma pionowo broń opartą stopką na ziemi przy lewym kolanie. Kapelusz kładzie na ziemi przy głowie ułożonej na prawym boku zwierzyny, a prawą rękę trzyma opartą na zwierzynie. Celebrujący, tj. łowczy koła, prezes lub w ostateczności prowadzący polowanie, nożem myśliwskim lub palcem, zanurzonym w ranie postrzałowej zwierzyny, znaczy farbą czoło myśliwego (przy drapieżnikach czyni to symbolicznie) wypowiadając następującą formułę:

"Zgodnie z wielowiekową tradycją znakiem farby Cię znaczę i Darz Bór Ci życzę"

Myśliwy odpowiada

"Ku chwale polskiego łowiectwa"

a koledzy i celebrujący z odkrytymi nadal głowami gratulują mu łowieckiego sukcesu.

W przypadku gdy strzeloną sztuką jest zwierzyna gruba, łączy się ceremoniał chrztu z pasowaniem, a wspólna rota przyrzeczenia brzmi:

"Zgodnie z wielowiekową tradycją pasuję Cię na rycerza świętego Huberta, znakiem farby Cię znaczę. Bądź zawsze wierny kniei i dobrym obyczajom łowieckim, przestrzegaj prawa łowieckiego. Darz Bór Ci życzę".

Po ceremonii chrztu sygnalista gra sygnał "Śmierć upolowanego zwierza". W przypadku gdy myśliwy strzelił pierwszego zwierza na polowaniu indywidualnym, to na najbliższym polowaniu zbiorowym należy dokonać chrztu myśliwskiego w sposób symboliczny (bez zwierzyny, farby ale ze złomem).

Zwyczaj nakazuje aby nie ścierać farby do końca polowania.



IV. Pasowanie

Po strzeleniu pierwszej sztuki grubej zwierzyny, koniecznie w trakcie pokotu, należy przeprowadzić ceremoniał pasowania. Dokonuje tego najwyższy rangą myśliwy uczestniczący w polowaniu (na polowaniach przy ceremoniałach chrztu i pasowania, za wyższego rangą uznaje się łowczych przed przewodniczącymi). Po złożeniu meldunku przez prowadzącego polowanie najwyższemu rangą myśliwemu będącemu na polowaniu (tutaj prezesi honorowani są przed łowczymi), przystępuje się, na wniosek prowadzącego, do ceremonii pasowania. Jeżeli najwyższy rangą myśliwy prowadzi polowanie, to nie składa meldunku tylko ogłasza wyniki polowania.

Celebrujący prosi o wysunięcie, strzelonej przez pasowanego myśliwego, zwierzyny przed ułożony pokot, łbem skierowanym do linii (szeregu) myśliwych. Następnie wywołuje z szeregu myśliwych młodego nemroda, który klęka na lewe kolano od strony grzbietowej zwierzyny, w lewej ręce trzyma pionowo broń opartą stopką o ziemię przy lewym kolanie, a prawą rękę na ranie postrzałowej zwierzyny. Myśliwi, oprócz pasowanego, trzymają kapelusze w lewej ręce na wysokości serca, a pasowany kładzie swój kapelusz na ziemi przy łbie zwierzyny. Łowczy (celebrujący) powinien mieć swoją broń przewieszoną przez plecy (jeżeli ma broń na ramieniu, to celebruje w kapeluszu). Prowadzący ceremonię dotyka kordelasem ramienia pasowanego mówiąc:

"Pasuję Cię na rycerza św. Huberta, bądź zawsze wierny kniei i dobrym obyczajom łowieckim, przestrzegaj prawa łowieckiego".

Myśliwy odpowiada:

"Przyrzekam przestrzegać tych praw",

celebrujący mówi:

"Wstań i niech Ci Bór Darzy"

Przed ceremonią trębacz gra sygnał "Pasowanie". Myśliwi chórem życzą pasowanemu

"Darz Bór".

Pierwszą strzeloną grubą zwierzynę młody myśliwy musi sam patroszyć słuchając rady doświadczonego myśliwego


V. Wręczanie złomu

Po strzeleniu przez myśliwego każdej sztuki zwierzyny grubej (obecnie również za drapieżniki drobne) powinien być wręczony złom. Jak sama nazwa wskazuje, złom jest ułamanym (nie uciętym) kawałkiem gałązki do 30 cm długości z drzew, krzewów lub innej roślinności charakterystycznej dla danego łowiska. Nie powinno się dawać złomu z jałowca (nie można go ułamać) jak również z osiki, gdyż legenda głosi, że na niej powiesił się Judasz.

Po skończonym miocie myśliwy staje od strony grzbietowej strzelonej i ułożonej na prawym boku zwierzyny. Łowczy lub prowadzący polowanie ułamuje kawałek gałązki. Następnie, lekko maczając złom w farbie ubitej zwierzyny, podaje go na kapeluszu lub nożu myśliwskim trzymanym w lewej ręce, szczęśliwemu łowcy życząc mu: "Darz Bór". Myśliwy odłamuje ze złomu dwie części. Jedną wkłada do pyska zwierzyny jako ostatni kęs, drugą kładzie na ranie postrzałowej, a resztę wkłada za wstążkę kapelusza po prawej stronie. Złom wręcza się za każdą sztukę zwierzyny grubej i drapieżników na danym polowaniu. Po przyjęciu złomu przez myśliwego, koledzy obecni na polowaniu gratulują mu sukcesu łowieckiego myśliwskim pozdrowieniem "Darz Bór". Przy wręczaniu złomu za strzelenie drapieżnika nie należy wkładać do pyska ostatniego kęsa. Myśliwy nosi złom do końca polowania. Na polowaniu indywidualnym myśliwy zobowiązany jest do podzielenia się złomem z ubitą zwierzyną. Po dojściu strzelonego zwierza myśliwy winien zdjąć nakrycie głowy i chwilą zadumy uczcić jego śmierć.

VI. Pokot

Po skończonym polowaniu powinno się zwieźć strzeloną zwierzynę na miejsce pokotu. Wywozimy ją z lasu łbami skierowanymi do łowiska (żegna się z knieją) i układamy ją na przygotowanych gałęziach z drzew iglastych, liściastych, ostatecznie na trzcinach lub zerwanej i ułożonej trawie. Należy pamiętać, aby zwierzynę ułożyć na prawym boku z głowami zwróconymi na szereg myśliwych (drapieżniki układamy z wyprostowanymi kitami w przedłużeniu linii grzbietu). Na ranie postrzałowej zwierzyny grubej układa się kawałek złomu, w następujący sposób: samcom częścią odłamaną w stronę głowy, a samicom odwrotnie. Prowadzący powinien przewidzieć odpowiednie na ten cel miejsce i pamiętać o estetycznym rozmieszczeniu zwierzyny na pokocie.

Zwierzynę układa się według hierarchii łowieckiej: w pierwszym szeregu od strony myśliwych łosie (byki, klępy, łoszaki), za nimi jelenie europejskie (byk, łania, cielęta), w następnym szeregu jelenie sika, później daniele. Za danielami układamy muflony (tryki, owce, jagnięta), dziki (odyńce, lochy, warchlaki) oraz najniżej ze zwierzyny grubej, sarny. W dalszej kolejności układa się małe drapieżniki: borsuka, lisa, kunę, tchórza. Teraz kolej na turzycę czyli zająca później królika. Na końcu pióro czyli ptactwo. Proponuje się, aby przy piórze dać pierwszeństwo kurakom leśnym, później polnym, a na końcu ptactwo wodne. Przy ptactwie wodnym pozostawia się dowolność kołom w ustalaniu hierarchii. Według naszej propozycji można je ułożyć: gęsi, czaple, kaczki (od największej) i na końcu łyski. W przypadku większej ilości zwierzyny co dziesiątą sztukę. wysuwamy o pół długości tuszy do przodu. Uczestnicy polowania nie mogą przekraczać zwierzyny ułożonej na pokocie.

Po ułożeniu pokotu sygnalista gra sygnał na zbiórkę. Myśliwi ustawiają się w szeregu z bronią zawieszoną na ramionach (bez futerałów) a naganka w kamizelkach ochronnych (polowanie trwa). Prowadzący składa raport najwyższemu rangą łowiecką myśliwemu z przebiegu polowania i o jego efektach. Ogłasza króla polowania, wice - króla polowania i pudlarza polowania. Jeżeli zachodzi konieczność pasowania, to prosi najwyższego rangą łowiecką o przeprowadzenie tego ceremoniału. Następnie trębacz gra sygnały śmierć strzelonej zwierzyny dla każdego gatunku osobno.

W czasie ceremonii pasowania, myśliwi i stojąca naprzeciwko myśliwych naganka, zdejmuje z głów nakrycia, trzymając je w lewej ręce na wysokości serca. Również podczas odtrąbienia pokotu nakrycia głowy są zdejmowane. Stojąc jak przy odprawie, prowadzący polowanie wraz z pomocnikiem prosi o wystąpienie z szeregu (wystarczy jeden krok) króla polowania, a sygnalista gra sygnał na jego cześć, następnie podobnie dla wice - króla.

Przy tych sygnałach myśliwi zdejmują kapelusze. Następnie sygnalista gra dla pudlarza - sygnał taki sam jak dla króla polowania lecz celowo w końcówce fałszowany, przy którym myśliwi ostentacyjnie wkładają kapelusze na głowy.

Po tych ceremoniach prowadzący polowanie powinien podziękować myśliwym za udział i postawę na polowaniu , poinformować zarząd o ewentualnie nałożonych karach na myśliwych. Powinien też podziękować nagance, podkładaczom psów i kniei (łowisku) za udzieloną zwierzynę. W końcu należy dokonać podziału zwierzyny, zebrać karty stanowiskowe oraz poprosić sygnalistę o sygnał "Darz Bór" i ogłosić koniec polowania. Trębacz gra sygnał "koniec polowania". Jeżeli przewidziana jest po polowaniu biesiada myśliwska, to prowadzący, przed ogłoszeniem końca polowania, powinien to podać do wiadomości uczestnikom polowania.

Pokot bez względu na porę dnia powinien być oświetlany ogniskiem (ogniskami) lub pochodniami. W przypadku nieobecności sygnalisty na polowaniu, myśliwi czczą śmierć zwierzyny chwilą ciszy.



VII. Król polowania

Królem polowania zostaje myśliwy, który strzelił najwyżej postawionego w hierarchii zwierza, bez względu na ilość strzelonych przez innych myśliwych sztuk. Np. strzelenie cielaka jelenia będzie wyżej honorowane niż strzelenie pięciu dzików przez innego łowcę, jeden strzelony przez myśliwego lis będzie wywyższać go nad zdobywcę nawet 10 zajęcy. Ot takie miał szczęście. W razie zdobycia przez dwóch lub więcej myśliwych tej samej ilości zwierzyny z tego samego gatunku należy wyżej postawić zwierzynę trofeową. W razie zdobycia zwierzyny trofeowej przez więcej myśliwych, wyżej należy postawić zwierzynę o wyraźnie większym trofeum. W przypadku równej wielkości, a nie strzeleniu innej przez tych myśliwych zwierzyny to o przyznaniu tytułu króla decyduje, kto pierwszy strzelił daną zwierzynę. Powyższy przypadek nie dotyczy, wówczas gdy jeden z myśliwych strzelił dodatkowo inną zwierzynę. Wtedy tytuł króla przypada automatycznie jemu. Tytuł pudlarza polowania powinien przypaść temu myśliwemu, który oddał najwięcej niecelnych strzałów. Jednakże jeden celny strzał anuluje poprzednie pudła. Na przykład po 10 pudłach, strzelony celnie jeden zając "wyczyszcza jego konto". W razie jednakowej ilości pudeł tytuł przyznaje się myśliwemu, który strzelił śrutem, a w przypadku strzałów kulowych o tytule decyduje strzał niecelny do wyższego w hierarchii zwierza, czyli spudłowany dzik da tytuł pudlarza myśliwemu przed niecelnym strzałem do sarny. Przy jednakowej ilości "pudeł" do zwierzyny drobnej niżej punktowane powinny być strzały do pióra, czyli w przypadku niecelnych strzałów do bażanta i zająca, pudlarzem zostaje ten kto spudłował zająca. W razie jednakowej ilości pudeł do tego samego gatunku zwierzyny, tytuł pudlarza przyznaje się myśliwemu, który pierwszy spudłował. Z wytypowania pudlarza rezygnuje się, jeżeli wszyscy myśliwi strzelili chociaż po jednej sztuce zwierzyny.



VIII. Sygnały łowieckie na polowaniu zbiorowym

1. Jeżeli jest to polowanie wyjazdowe, a myśliwi nocowali na wspólnej kwaterze, to pierwszym sygnałem w dniu polowania będzie "Pobudka".

2. Drugim (lub pierwszym) sygnałem będzie "Zbiórka myśliwych".

3. Po uformowaniu się linii myśliwych i naganki, przed odprawą grany jest sygnał "Powitanie".

4. Jeżeli jest przeprowadzana ceremonia ślubowania, to powinien być zagrany na koniec sygnał "Darz Bór" (jeszcze brak sygnału ślubowania).

5. Po odprawie zabrzmi sygnał "Apel na łowy".

6. Na polowaniu powinny być grane sygnały:
a) rozpoczęty miot (naganka naprzód) - w przypadku jednotonówki 1 sygnał
b) zakaz strzału w miot - - " - 2 sygnały
c) koniec miotu rozładuj broń - - " - 3 sygnały

Zgodnie z regulaminem polowań można zrezygnować z sygnałów a) i b). W zależności od umiejętności uczestników polowania dopuszcza się jeszcze następujące sygnały:

1) Gotów - taka sama odpowiedź z linii naganki;

2) Naganka na lewe lub prawe skrzydło;

3) Naganka prędzej lub wolniej;

4) Naganka głośniej lub ciszej;

5) Po ruszeniu przez nagankę zwierza można z linii naganki podać sygnał "pilnuj".

Po skończonym miocie prowadzący polowanie może (nie musi) zagrać sygnał "Zbiórka myśliwych".

7. Jeżeli zachodzi konieczność przeprowadzenia chrztu myśliwskiego, to na polecenie celebrującego, powinien być zagrany sygnał "Śmierć zwierzyny" strzelonej przez młodego myśliwego (na chrzest brak sygnału).

8. Gdy w przerwie polowania przewidziany jest posiłek, to trębacz powinien zagrać sygnał "Na posiłek".

9. Po ułożeniu pokotu powinien być zagrany sygnał "Zbiórka myśliwych".

10. Po raporcie z przebiegu polowania sygnalista gra sygnał "Zwierzyna na rozkładzie" dla poszczególnych gatunków strzelonej zwierzyny.

11. Jeżeli ma zostać przeprowadzony ceremoniał pasowania, to należy to zrobić przed sygnałami "Śmierć zwierzyny", wtedy sygnalista powinien zagrać "Pasowanie".

12. Po ogłoszeniu króla i wice - króla polowania oraz pudlarza sygnalista gra odpowiednio sygnały na cześć króla, wice - króla oraz pudlarza sygnał jak dla króla celowo fałszowany.

13. Następnie po zakończeniu wszystkich czynności związanych z celebracją pokotu grany jest sygnał "Darz Bór" a po oznajmieniu przez prowadzącego końca polowania - sygnał "Koniec polowania".

14. Jeżeli po polowaniu przewidziana jest biesiada myśliwska, to sygnalista powinien zagrać sygnał "Na posiłek", a po posiłku można w trakcie rozjazdu do domów zagrać sygnał "Pożegnanie" Generalnie przyjęto zasadę, że sygnałów przed polowaniem słucha się z nakrytą głową (wyjątek "Darz Bór" przy ślubowaniu). Natomiast po polowaniu z odkrytą głową (wyjątkiem jest sygnał dla pudlarza i zbiórka myśliwych). Sygnaliści w czasie grania sygnałów nie zdejmują nakryć głowy.

Źródło: http://www.polzlow.org.pl/palio/html.run?_Instance=www.pzlow.pl&_PageID=150&_CheckSum=792229230
Inne ciekawe linki na ten temat:
http://www.gdansk.lasy.gov.pl/rdlpgdansk/jednostki/cewice/zespo142-jantar/artyku142y/scenariusz-polowania-zbiorowego-z-zastosowaniem-sygna142ow-mysliwskich/
http://www.kolo-lowieckie-zubr.com.pl/index.html
http://rogacz.hrubieszow.info/home.html
http://www.wkldzik.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=62&Itemid=67
http://www.knieja.pl/galeria_new.php?k=15&s=5#0
http://poradnik-lowiecki.info/index.php?option=com_content&task=view&id=204&Itemid=1


Czas wrócić do realiów ASG, możemy skorzystać z małego bądź dużego terenu gry.
Aby nie było za łatwo można zaaranżować polowanie gdzieś na innej planecie. Zwierzyna nie jest całkowicie bezbronna i nie niekoniecznie może uciekać na widok myśliwego. Przykładowo jeżeli gra odbędzie się na niewielkim ogrodzonym terenie zwierze może być wyposażone jako jedyne w całej grze w automat siejący serią (myśliwi strzelają ogniem pojedynczym). W przypadku zwierząt w końcu mogą być przydatne wszelkiego rodzaju ghillie. Zadaniem zwierząt jest przeżycie poprzez zamaskowanie się i przedostanie się do bezpiecznego obszaru gdzie nie można do nich strzelać.
Można też pomyśleć nad cechami specjalnymi określonych gatunków zwierząt, np. zając szybko biegnie, niedźwiedź może zaatakować itd.
Myśliwi są przede wszystkim widoczni (żadnych systemów kamuflujących) idą spokojnie (nie biegną) w kupie, na wyposażeniu mają automaty strzelające ogniem pojedynczym. Ich zadanie to wybicie jak największej liczby zwierząt.

Dla jednej strony byłaby to świetna "piknikowa" klimatyczna zabawa dla drugiej praktyczne zajęcia z maskowania i walki z ukrycia.

Dziś coś mniej poważnego ;)

Published by ross154 under on 06:02
 

Facebook

Podglądacze ;)

Liczba wyświetleń stron

Prenumerata na Email

Where am I?

Ostatnio czytam

Ostatnio czytam
Podręcznik sztuki przetrwania - Raymond Mears