Weekendowy Partyzant

O ASG, militariach, survivalu i sprzęcie outdoorowym.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zielona taktyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zielona taktyka. Pokaż wszystkie posty

Program szkoleniowy dla drużyn airsoftowych

Published by ross154 under , , , , , , , , , , , , , , on 07:16
Kiedyś miałem ambicję stworzenia swoistego programu szkoleniowego dla "młodych" drużyn airsoftowych. Historia tego pliku jest dość długa i zawiła. Kilka razy musiałem zaczynać pracę od nowa, raz padł mi dysk, następnym razem całkowicie zmieniłem kolejność tematów ćwiczeń.
Z prawie dwurocznym opóźnieniem udostępniam go szerszemu ogółowi.
Plik nie jest w 100% dokończony, jeśli coś się zmieni to dam znać.
Tradycyjnie proszę o wszelkie uwagi.
Umieszczam wersję niedokończoną, może komuś się przyda i dodatkowo zachęci do wyjścia do lasu w tak piękną wiosenną aurę.

Objaśnienia tabelki:
Spotkanie - numer spotkania
Kategoria - grupa ćwiczeń
Nazwa treningu - chyba jasne
Ew. dodatkowe wyjaśnienia - chyba jasne
Teoria - P to praktyka T - teoria
Czas w min - na "oko" czas w minutach na dane zagadnienie
Liczba os. - tu miała być podana minimalna liczna "słuchaczy". Niektóre ćwiczenia można zrobić samemu, inne wymagają większej liczby.
Częst. powtarzania - tu miała być podana informacja jak często powtarzać dane ćwiczenie
Materiały - materiały z których można skorzystać przy danym ćwiczeniu, korzystałem z ABR


Kurs on-line na nawigatora

Published by ross154 under , , , , on 01:56
Trochę wyszedłem na przód z tytułem tego postu ale dziś chciałem przedstawić bardzo ciekawe

zadania/quiz dla nawigatorów w waszym zespole autorstwa HoHola:
http://www.hohol.darmowefora.pl/index.php?topic=197.0

Kto rozwiąże wszystkie zadania?

wiosenny rekonesans

Published by ross154 under , , on 12:45
W końcu udało mi się wyrwać na kilka godzin do lasu. W planie miałem wybranie się w mniej znany jego fragment. Pogoda można powiedzieć ładna, wiał mocno wiatr, często zza chmur wychylało się słońce temp ok. 9st.C.
Czemu to piszę, głównie dla siebie aby pamiętać o swoich błędach ale może ktoś też skorzysta.
Test odzieży zaliczony na czwórkę, polar PCU lev3 i Softshell Helikona dały świetnie radę. Szczególnie kaptur przy wietrznej pogodzie. Niestety zapomniałem o rękawiczkach, niby ciepło i wiosna ale po kilku godzinach palce mi zesztywniały.
Zabrakło również stuptutów, i paprochy i kolce z jeżyn kuły mnie przez skarpetę w stopy.
Szkoda też że nie zabrałem worków foliowych, mógłbym potestować przechodzenie przez rzekę, o tej porze roku sporo jest wilgoci w lesie i porobiło się sporo terenów bagiennych.

Egzamin ze spostrzegawczości zaliczony: udało mi się wypatrzeć 4 x młode sarny, choć bażanty zrobiły mi psikusa i wyleciały prawie spod nogi. Żałuje że nie miałem lepszego aparatu.

Do poprawy jest nawigacja a dokładniej mapa. Mimo że topograficzna w skali 1:25000 okazała się mało dokładna a w zasadzie mało aktualna. Trzeba jednak przed wycieczką porównać mapy z geoportalu z satelitarnymi i nauczyć się aktualizować mapy.

Muszę też zainteresować się jakąś dobrą nie dużą lunetą do szybkiej weryfikacji swój obcy ;)

Komunikacja radiowa

Published by ross154 under , , , on 15:40
Niedawno zostałem poproszony o przygotowanie informacji na temat radiokomunikacji w milsimach. Oto trochę informacji jakie udały mi się poskładać.
Na wstępie muszę zaznaczyć że nie jestem ekspertem od łączności, wiele też zapewne z czasem pozapominałem.
Zatem jazda:

1. rola RTO

RTO (Radio Telephone Operator) jest odpowiedzialny za komunikację między oddziałem a sztabem/pozostałymi oddziałami, realizuje ją za pomocą radia długiego zasięgu. Istnieje możliwość, że oddział w którym znajduje się RTO, zostanie rozdzielony na dwie drużyny (każda z odrębnym Team Leaderem, działające autonomicznie poza zasięgiem wzroku). W takim przypadku RTO może być odpowiedzialny również za komunikację z drugą drużyną, realizując ją za pomocą radia krótkiego zasięgu.

Obowiązki RTO:
* RTO jest odpowiedzialny za odbieranie i przekazywanie informacji do/od dowódcy.
* Kiedy dowódca podaje komunikat, RTO notuje. Podobnie postępuje przy odbiorze komunikatu ze sztabu/od innych oddziałów.
* RTO trzyma się blisko dowódcy, aby ten zawsze miał go pod ręką.
* Jeżeli dowódca osobiście będzie nadawał, RTO odwraca się do niego tyłem, wypatrując zagrożenia.
* Jeśli sztab nakazał wykonywanie regularnych meldunków, RTO pilnuje czasu ich nadawania, oraz uzgadnia z dowódcą ich treść.

Na początku misji, przed wymarszem, obowiązkiem RTO jest:
* ustalenie i skonfigurowanie częstotliwości kanałów radiowych (sprawdzenie jakim sprzętem dysponuje zespół)
* przetestowanie komunikacji ze sztabem i ewentualnie pozostałymi jednostkami
* ustalenie pozostałych zasad komunikacji (takich jak okresowe raportowanie)

2. zasady ogólne komunikacji radiowej

Należy zakładać, że:
* przeciwnik słucha zawsze i przechwytuje każdą transmisję
* każda transmisja jest narażona na wykrycie i lokalizacje środkami przeciwnika
* każda wykryta i namierzona radiostacja może być zniszczona

Z tego względu
* łączność powinna być nawiązywana na najniższej możliwej mocy
* oddział powinien być zawsze na nasłuchu radiowym wskazanej częstotliwości
* nazwy miejscowości, punkty charakterystyczne nigdy nie są podawane otwartym tekstem
* przekazywane informacje są zwięzłe i ścisłe - nie pozwalają na dwuznaczną interpretację.
* nie należy używać ozdobników w rodzaju "proszę", "przepraszam"
* komunikat należy sformułować sobie przed rozpoczęciem transmisji, nigdy w trakcie (aby nie było: yyyyyyyy, hmmmmmm, zapomniałem co miałem powiedzieć...)
* W przypadku zakłóceń oraz dłuższych przekazów, należy potwierdzać przyjęcie oraz zrozumienie przekazu. Nie ma pewności że odbiorca odebrał --> zrozumiał --> jest w stanie wykonać rozkaz.

6 przykazań jak gadać przez radio:
1. Pomyśl zanim coś nadasz,
2. Przedstawiaj się i mów z kim chcesz gadać!
3. Trzymaj radio przed twarzą,
4. Mów wyraźnie (może być cicho, ale wyraźnie),
5. Pamiętaj, żeby podać gdzie jesteś, jeśli chcesz np. wsparcie,
6. Kończ gadanie tak, żeby było jasne, ze skończyłeś.

3. formułowanie przekazu radiowego

Każdy przekaz radiowy należy obudować przedrostkiem "(adresat) tu (nadawca)" oraz przyrostkiem "odbiór"/"bez odbioru". W przeciwnym wypadku odbiorcy (a więc wszyscy używający tej częstotliwości) nie będą wiedzieli: kto nadaje / do kogo nadaje / czy kanał jest już zwolniony czy też jeszcze trwa dialog.
Dialog kończy się sformułowaniem "bez odbioru", które oznacza zwolnienie kanału. Dialog kończy typowo strona wywołująca gdy uzna że osiągnęła cel komunikacji (uzyskała lub skutecznie przekazała informację)

- Bravo tu Alfa, zgłoś się, odbiór.
- Alfa tu Bravo, zgłaszam się, odbiór.
- Bravo tu Alfa, wykonaj Hotel czternaście, odbiór.
- Alfa tu Bravo, wykonuję, odbiór.
- Bravo tu Alfa, bez odbioru.

W celu przyspieszenia komunikacji, od w/w zasad możliwe są odstępstwa.
Jeśli dialog przebiega płynnie (dobra jakość transmisji), po wywołaniu możliwe jest pomijanie każdorazowego przedstawiania swojej strony, a jedynie używanie nazwy adresata
Jeśli rozkaz jest krótki, klarowny i jest jasne że stacja wywołująca chciała tylko to przekazać, możliwe jest zakończenie dialogu przez stronę wywoływaną.

- Bravo tu Alfa, zgłoś się, odbiór.
- Alfa tu Bravo, zgłaszam się, odbiór.
- Bravo, wykonaj Hotel czternaście, odbiór.
- Alfa, przyjąłem, wykonuję, bez odbioru.


4. Międzynarodowy Alfabet Fonetyczny.

Międzynarodowy alfabet fonetyczny jest umownym sposobem wymawiania i zapisywania liter, powszechnie przyjęty jako standard we wszystkich armiach NATO oraz w żegludze zarówno morskiej jak i powietrznej.
Poprawne zastosowania alfabetu fonetycznego eliminuje większość błędów występujących podczas przekazywania informacji drogą radiową lub telefoniczną. Tzw. „literowanie” alfabetem fonetycznym daje czas osobie odbierającej informacje, na poprawne zapisanie przekazywanych informacji.
Alfabet fonetyczny umożliwia bezbłędne przekazywanie obcych wyrazów, nazwisk, lub nietypowych nazw geograficznych podczas złych warunków transmisji.
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/e/e0/FAA_Phonetic_and_Morse_Chart2.svg/350px-FAA_Phonetic_and_Morse_Chart2.svg.png
inne znaki:
. (kropka) - Decimal lub STOP

5. Sposoby zabezpieczenia transmisji

Stosuje się trzy podstawowe poziomy utajnienia transmisji:
*Pierwszym poziomem zabezpieczenia informacji jest wprowadzenie w powszechne użycie ksyw i pseudonimów zamiast nazw własnych ludzi, miejsc i jednostek.
Ważne jest żeby pseudonimy były "zgrupowane" tematycznie - ułatwia to ich uporządkowanie. Przykład:
Pododdziały: "DIAMENT 11, KWARC 12, OPAL 22, KRZEMIEŃ 33"
Częstotliwości: "OMEGA 45, ALFA 23, DELTA 42, BRAVO 72"
Punkty w terenie: "MERKURY, WENUS, PLUTON, MARS"
Oczywiście wszystkie pseudonimy muszą być ustalone PRZED rozpoczęciem jakichkolwiek operacji.

*Drugi poziom to kody alfanumeryczne które służą do szyfrowania pojedynczych słów, liter i liczb. Kody alfanumeryczne stosowane są do kodowania aktualnej pozycji oddziału, kierunku patrolu, liczby strat własnych, stanów amunicji i innych krótkich informacji przekazywanych drogą radiową. Dodatkowo, kody alfanumeryczne służą do autoryzacji niezidentyfikowanych stacji nadawczych.
Informacja: "Oddział znajduje się w punkcie 123 456" po zakodowaniu kodem alfanumerycznym ma postać: "Oddział znajduje się w punkcie „BD4 EF7” Wiadomo, że chodzi o odział, ale nie wiadomo gdzie on konkretnie jest. Kody alfanumeryczne są szybkie w użyciu i służą przede wszystkim do szyfrowania krótkich informacji taktycznych, które szybko się zmieniają. Idea jest taka, że zanim przeciwnik zdąży rozkodować daną informację będzie ona już bezużyteczna.
Przykład takiego kodu :
Gdzie powyżej ma w komórkach gotowe zestawy komunikatów które koduje się podając „współrzędne X i Y”

*Trzeci poziom to kody operacyjne. Kody operacyjne są wydawane w specjalnie przygotowanych książkach. Kody operacyjne są okresowe i zmieniają się co kilka-kilkanaście godzin według czasu ZULU. Za Kody odpowiada dowódca oddziału i są przechowywane przez radiooperatora w miejscu znanym wszystkim członkom oddziału. W przypadku wykrycia oddziału, kody muszą być za wszelką cenę zniszczone.
Kody i szyfry są stosowane niezależnie od zabezpieczeń sprzętowych. Niezależnie od tego jak bezpieczne jest medium transmisji, łączność nigdy nie odbywa się otwartym tekstem.

Przykład kodu operacyjnego:
https://docs.google.com/leaf?id=0Byr_voBbs0l1ZmZkOGVlYjItYzc1Ny00NTcyLTgyOWMtMDU1OTI0ZDQ4Yjli&authkey=CO2ZgO0L&hl=pl

Gdzie kodem autoryzującym jest wyraz MODERNISTA. Należy zwrócić uwagę że w wyrazie tym nie powtarzają się litery, zaraz będzie jasne dlaczego.
Od sztabu otrzymujemy informacje że będziemy autoryzować się „2 w prawo”. Co oznacza że jeżeli np. sztab poprosi nas o autoryzacje i powie Mike (jak M) to my musimy odpowiedzieć Delta (jak D), litera D jest 2 w prawo po M.
Wywołania stosuje się dla zespołów działających w misji.
Hasło może być wykorzystane przez wartownika.
Hasło alarmowe w nagłej potrzebie zaalarmowania pozostałych.
Zaszyfrowane są też podstawowe rozkazy i komunikaty.
Przedstawiono dwa kody operacyjne ponieważ kody są zmieniane co kilka (np. 8) godzin.

6. Przykłady procedur komunikatów radiowych:

6.1 SITREP
SITREP (situation report) służy raportowaniu przez oddziały będące w boju czynności i obserwacji do Oficera Operacyjnego – OPS. Nadaje je RTO wtedy kiedy ma taką możliwość. Jeśli sytuacja zmienia się dynamicznie zapamiętuje czas wydarzenia i sporządza raport później. Może meldować również wycinek raportu jeśli ma mało czasu. Meldunek może występować w formie mówionej lub pisemnej.
Najczęsciej występuje w formie tabeli gdzie kolumny są pogrupowane na poszczególne informacje.
Kolumna A:Rozpoczynamy nadawanie wywołując oznaczenie wywoływanego
Kolumna B:Podajemy własną lokalizacje oraz rozmieszczenie
Kolumna C:Czym oddział się zajmuje
Kolumna D:Jaki jest następny ruch oddziału
Kolumna E:Czego potrzebujesz(amunicji/medyka/wsparcia etc.)

A: "ZULU TU ALFA, SITREP."
"TU ZULU ZGŁASZAJ."
B: "ALFA, POZYCJA B67 K89, NA PÓŁNOC OD SKRZYŻOWANIA."
C: "ALFA, OBSERWUJEMY RUCH WROGA W KWADRACIE B68 K87."
D: "ALFA, BĘDZIEMY FLANKOWAĆ A067 K087."
E: "ALFA, PROSI O WSPARCIE BRAVO W WYMIENIONYM KWADRACIE,PRZYJĄŁEŚ?"
" ZULU, PRZYJĘŁO CAŁY RAPORT, CZEKAJ!.
 Inny przykład:
https://docs.google.com/viewer?a=v&pid=explorer&chrome=true&srcid=0Byr_voBbs0l1N2QxNmNiZmUtOTU1Yy00ZWMxLTk3YjItOWI1YjIyOWZjYjZk&authkey=CNSj14AG&hl=pl

6.2 SPOTREP

SPOTREP jest to meldunek NATO (meldunek o zauważonym nieprzyjacielu) sporządzany w formacie SALUTE. Dla łatwego zapamiętania kolejności podawanych informacji, zostały one przyporządkowane pierwszym literom w następującej kolejności.

* LINIA 1 S (SIZE) - wielkość zaobserwowanego oddziału: liczba żołnierzy (żywych) oraz liczba pojazdów (czynnych)
* LINIA 2 A (ACTIVITY) - rodzaj czynności, które wykonują, sposób w jaki jest wykonywana (w szczególności stopień zaalarmowania)
* LINIA 3 L (LOCATION) - miejsce w którym zostali zaobserwowani (zaszyfrowane lub współrzędne uproszczone)
* LINIA 4 U (UNIFORMS) - przynależność do określonego rodzaju wojska jednostki lub służby, określana po umundurowaniu, odznakach, naszywkach.
* LINIA 5 T (TIME) - czas obserwacji.
* LINIA 6 E (EQUIPMENT) - wyposażenie opisywanego oddziału, w tym również cechy i uzbrojenie pojazdów

Przy formułowaniu meldunku SPOTREP należy zwrócić uwagę na

* sformułowanie całego meldunku przed rozpoczęciem transmisji (patrz załączniki), tak aby nadać go sprawnie
* upewnienie się że strona odbiorcy jest gotowa do przyjęcia meldunku (notowania)
* wykonywanie krótkich pauz między liniami tak aby się nie zlały (np. S i A)
* klarowne (niespieszne) przekazanie krytycznych informacji, np. L czy E

Przykład procedury SPOTREP:

- Hotel tu Alfa, zgłoś się, odbiór.
- Alfa tu Hotel, zgłaszam się, odbiór.
- Hotel, Alfa gotowa do przekazania meldunku spotrep, odbiór.
- Alfa tu Hotel, melduj, odbiór.
- Hotel tu Alfa, przekazuję meldunek. Czterech ludzi jeden pojazd. Dwóch patroluje, niezaalarmowani. Foxtrot Juliet trzydzieści dwa, Foxtrot Juliet trzydzieści dwa. Rosjanie, piechota. Dziewiąta piętnaście. Jedno RPG, jeden UAZ z KMem. Jak mnie zrozumiałeś, odbiór.
- Alfa tu Hotel, meldunek przyjęty i zrozumiały, odbiór.
- Hotel tu Alfa, bez odbioru.

Załącznik:
https://docs.google.com/viewer?a=v&pid=explorer&chrome=true&srcid=0Byr_voBbs0l1M2RjMzMyNmQtOTIyMS00MGNhLWFmMDktMDYwNTE1OGMyMTBi&hl=pl&authkey=CLCWkJUJ

6.3 MEDEVAC

MEDEVAC jest procedurą wywoływania pojazdu ewakuacyjnego w celu przetransportowania rannych do bezpiecznej lokalizacji. Procedura postępowania jest następująca.

* określić i zanotować wszystkie informacje wymagane do nadania MEDEVAC
* koordynaty miejsca podjęcia
* wyznaczyć częstotliwość oraz kryptonim przez które będziesz wywoływany
* określić liczbę rannych
* ustalić wymagania dot. sprzętu specjalnego
* określić liczbę rannych poszczególnych rodzajów (leżący, siedzący)
* określić stan zagrożenia obecnością wroga w miejscu podjęcia
* ustalić jak zostanie oznakowane miejsce podjęcia
* określić narodowość i status rannych
* uzyskane informacje zakodować używając karty MEDEVAC (patrz załącznik).
* skontaktować sie z koordynatorem ewakuacji
* nawiązać kontakt z bazą
* użyć ustalonego wywołania
* nadać komunikat o potrzebie ewakuacji medycznej -MEDEVAC

Przy nadawaniu komunikatu należy zwrócić uwagę na

* Każdorazowe określanie którą linię podajemy
* Prawidłowe kodowanie liter
? Nadawanie nie dłużej niż 25 sekund (jeśli dłużej - podzielić meldunek na dwie części)
* Prawidłowe zakończenie transmisji ("odbiór") po nadaniu ostatniej linii
* Bezwarunkowe pozostanie na nasłuchu

Przykład procedury MEDEVAC:

- Hotel tu Alfa, zgłoś się, odbiór.
- Alfa tu Hotel, zgłaszam się, odbiór.
- Hotel, Alfa gotowa do przekazania wezwania medevac, odbiór.
- Alfa tu Hotel, przekazuj, odbiór.
- Hotel, przekazuję wezwanie medevac. Linia pierwsza, Bravo Hotel trzynaście, Bravo Hotel trzynaście. Linia druga, trzy megahertze, Ufoman. Linia trzecia, jeden Alfa, dwa Charlie. Linia czwarta, Alfa. Linia piąta, jeden Lima, dwa Alfa. Linia szósta, November. Linia siódma, Charlie, biały. Linia ósma, trzy Alfa. Linia dziewiąta, Delta. Jak mnie zrozumiałeś, odbiór.
- Alfa tu Hotel, wezwanie przyjęte, wysyłam śmigłowiec, ETA 5 minut, odbiór.
- Hotel tu Alfa, przyjąłem, czekam, bez odbioru.
Załącznik:
https://docs.google.com/viewer?a=v&pid=explorer&chrome=true&srcid=0Byr_voBbs0l1MWMxOGNmMmUtYTU5NC00NDQxLWEyNjktNjc5NzdkMTJmYmQ5&hl=pl&authkey=CPq00cEO

6.4 CALL FOR FIRE

Call for Fire jest procedurą wezwania ognia artyleryjskiego, planowanego lub z pola walki. Informacje potrzebne do wezwania są określane przez obserwatora (FO - Forward Observer), a samo wezwanie jest formułowane przez towarzyszącego mu RTO. Po stronie odbiorczej typowo znajduje się centrum dowodzenia ogniem (FDC - Fire Direction Center) które przyjmuje wezwanie.

Standardowe, pełne wezwanie CFF składa się z sześciu elementów. Elementy te nadawane są grupowo, w trzech oddzielnych przekazach radiowych (1+2, 3, 4+5+6). Elementy 1,2,3,4 są obowiązkowe, 5,6 - opcjonalne. W przypadku pominięcia 5,6, artyleria ostrzeliwuje cel pod niskim kątem, oraz wyznacza moment ostrzału samodzielnie.
• 1. identyfikator obserwatora służy przekazaniu do FDC kto wzywa misję ogniową, oraz jego przekaz służy zaalokowaniu kanału dla potrzeb dalszej komunikacji związanej z wezwaniem.

• 2. Rodzaj misji ogniowej (warning order) określa trzy podstawowe cechy misji:
* cel misji
- ostrzał skuteczny (fire for effect FFE) - ostrzał o wysokim prawdopodobieństwie trafienia celu
- ostrzał korygowany (adjust fire AF) - wprowadzenie korekt do prowadzonego ostrzału
- przygniatanie (suppression S) - ostrzał w celu przygniecenia ogniem
- natychmiastowe przygniatanie / osłona (immediate suppression / smoke IS / ISM) - natychmiastowy ostrzał przygniatający lub osłaniający, stosowany w dynamicznej sytuacji bojowej
* rozmiar celu (opcjonalne)
* metoda lokalizacji celu
- grid - pozycja celu zostanie przekazana w formie współrzędnych bezwzględnych
- polar - zostanie podane położenie celu względem pozycji obserwatora (współrzędne radialne)
- shift - zostanie podana położenie celu względem znanego punktu (współrzędne kartograficzne)

• 3. Lokalizacja celu - zależnie od wybranej metody lokalizacji, określana jest bezwzględna pozycja celu, lub pozycja względna w stosunku do pozycji obserwatora lub określonego wcześniej punktu. Niezależnie od przyjętej metody lokalizacji, w przypadku misji AF za pierwszym razem konieczne jest również podanie kierunku celu od pozycji obserwatora (Observer Target Direction OT), w celu umożliwienia transformaty układu współrzędnych FO --> FDC przy wprowadzaniu kolejnych poprawek. W przypadku kolejnych iteracji misji AF, podawane są przesunięcia względem wcześniej ustalonej pozycji ostrzału. Wreszcie, niezależnie od metody lokalizacji konieczne jest podanie wysokości terenu w punkcie celu (oś z).

• 4. opis celu - charakterystyka ostrzeliwanego obiektu, pozwalająca oficerowi FDC dobranie odpowiedniej ilości i typu amunicji do ostrzału. Do opisu można stosować format "SNAP".
* Size - rozmiar jednostki piechoty lub liczba obiektów
* Nature - rodzaj celu (np. piechota / T72 / budynki)
* Activity - wykonywana czynność (np. okopują się, stoją)
* Protection - poziom zabezpieczenia (bunkry, okopy)

• 5. metoda ostrzału zawiera dodatkowe informacje na temat sposobu przeprowadzenia ostrzału, które można ująć w formacie "DAT".
* Danger close - jeśli w stosunku do zastosowanego sprzętu jednostki sojusznicze znajdują się w bliskiej odległości
* Ammunition - wymagany rodzaj amunicji (HE, smoke, ILUM, impact) i/lub jej ilość
* Trajectory - wysoki / niski kąt ostrzału (high angle / *low angle)

• 6. Metoda kontroli misji ogniowej - określenie sposobu wyzwolenia akcji ostrzału, do określenia wg formatu "WAT".
* WR (When ready) - moment rozpoczęcia ostrzału do ustalenia przez FDC
* AMC (At my command) - FO podaje komendę rozpoczęcia ostrzału
* TOT (Time on target) - rozpoczęcie ostrzału o określonej godzinie (+/- 3 sekundy)

Odpowiedź na wezwanie Call for Fire (CFF) nosi nazwę Message to Observer (MTO). Jest wysyłana przez FDC do FO po wystrzeleniu pocisków, oraz zawiera następujące informacje.
• identyfikator nadawcy
• wprowadzone zmiany od ostatniego przekazu (jeśli AF)
• liczba wystrzelonych pocisków
• numer celu (opcjonalnie)

Dodatkowe uwagi dotyczące procedury Call for Fire:
• ze względu na krytyczne znaczenie wszystkich przekazywanych informacji, strona FDC każdorazowo potwierdza pełną treść otrzymanych przekazów
• z podobnych względów, w przypadku jakiejkolwiek niepewności przekaz należy powtarzać lub ponownie żądać potwierdzenia zrozumienia
• zakłada się, że misja ognia kierowanego powinna się zakończyć w ramach pięciu prób; w przypadku zniszczenia celu FO kończy misję odpowiednim komunikatem.
• pełne wezwanie CFF można wykonać za pomocą karty (patrz załączniki), w przypadku wezwania natychmiastowego lub korekt misji AF bardziej praktyczne jest formułowanie przekazów z pamięci.

W praktyce, stopień doprecyzowania informacji w przekazie CFF oraz jego forma mogą znacznie się różnić, zależnie od sytuacji bojowej oraz wymagań na precyzję, szybkość realizacji misji czy na potrzebę korygowania ognia. Poniżej przedstawiono przykłady zastosowań procedury CFF, w poniższych przykładach callsign strony obserwującej to Sokół, a strony centrum kontroli ognia to Niedźwiedź.

Przykład 1: potrzebny ostrzał radiostacji dokładnie zlokalizowanej w BF5655. Jest bardzo prawdopodobne że wystarczy jeden ostrzał.

- Niedźwiedź tu Sokół, Foxtrot Foxtrot Echo, Grid, odbiór.
- Sokół tu Niedźwiedź, Foxtrot, Foxtrot, Echo, Grid, odbiór.
- Niedźwiedź tu Sokół, Grid, Bravo, Foxtrot, pięć, sześć, pięć, pięć, wysokość sto, odbiór.
- Sokół tu Niedźwiedź, Grid, Bravo, Foxtrot, pięć, sześć, pięć, pięć, wysokość sto, odbiór.
- Niedźwiedź tu Sokół, radiostacja, wśród zabudowań, wysoki kąt ostrzału, odbiór.
- Sokół tu Niedźwiedź, radiostacja, wśród zabudowań, wysoki kąt ostrzału, odbiór.
- Niedźwiedź tu Sokół, bez odbioru.

- Sokół tu Niedźwiedź, wystrzelone trzy pociski burzące, odbiór.
- Niedźwiedź tu Sokół, przyjąłem, bez odbioru.

Przykład 2: potrzebny natychmiastowe przygniecenie ogniem wrogiego plutonu piechoty na azymucie 60 od jednostki FO, w odległości 300 metrów. Nasz oddział znajduje się w kwadracie FH58, nie ma czasu na przekazywanie opisu sił wroga.

- Niedźwiedź tu Sokół, India, Sierra, Polar, odbiór.
- Sokół tu Niedźwiedź, India, Sierra, Polar, odbiór.
- Niedźwiedź tu Sokół, Polar, Foxtrot, Hotel, pięć, osiem, azymut sześcdziesiąt, odegłość trzysta, wysokość sto pięć, odbiór.
- Sokół tu Niedźwiedź, Polar, Foxtrot, Hotel, pięć, osiem, azymut sześcdziesiąt, odegłość trzysta, wysokość sto pięć, odbiór.
- Niedźwiedź tu Sokół, bez odbioru.

Przykład 3: obserwator zlokalizował wrogi pluton piechoty stacjonujący na otwartym terenie wraz z dwoma transporterami opancerzonymi. Odległość jest duża, dokładna lokalizacja nie jest znana (widać że pluton jest około 200 metrów na południe od kościoła określonego wcześniej jako punkt K2). Ostrzał powinien rozpocząć się o 8:45.

- Niedźwiedź tu Sokół, Alfa, Foxtrot, Shift, odbiór.
- Sokół tu Niedźwiedź, Alfa, Foxtrot, Shift, odbiór.
- Niedźwiedź tu Sokół, Shift, Kilo, dwa, dwieście metrów w dół, azymut sto, wysokość sto dziesięć, odbiór.
- Sokół tu Niedźwiedź, Shift, Kilo, dwa, dwieście metrów w dół, azymut sto, wysokość sto dziesięć, odbiór.
- Niedźwiedź tu Sokół, pluton piechoty, dwa BMP, stoją w otwartym terenie, Tango, Oscar, Tango, ósma czterdzieści pięć, odbiór.
- Sokół tu Niedźwiedź, pluton piechoty, dwa BMP, stoją w otwartym terenie, Tango, Oscar, Tango, ósma czterdzieści pięć, odbiór.
- Niedźwiedź tu Sokół, bez odbioru.

(8:45)
- Sokół tu Niedźwiedź, jeden pocisk, odbiór.
- Niedźwiedź tu Sokół, przyjąłem, bez odbioru.

(pocisk uderzył 300 metrów na prawo od linii OT i 200 metrów w stronę FO)
- Niedźwiedź tu Sokół, Alfa Foxtrot, dwieście w górę, trzysta w lewo, odbiór.
- Sokół tu Niedźwiedź, dwieście w górę, trzysta w lewo, jeden pocisk, bez odbioru.

(pocisk uderzył 150 metrów na lewo i 100 metrów w stronę FO)
- Niedźwiedź tu Sokół, Alfa Foxtrot, sto w górę, sto pięćdziesiąt w prawo, odbiór.
- Sokół tu Niedźwiedź, Alfa Foxtrot, sto w górę, sto pięćdziesiąt w prawo, jeden pocisk, bez odbioru.

(pocisk uderzył 50 metrów na lewo, kolejne uderzenie zniszczy cel)
- Niedźwiedź tu Sokół, Alfa Foxtrot, pięćdziesiąt w prawo, Foxtrot Foxtrot Echo, odbiór.
- Sokół tu Niedźwiedź, pięćdziesiąt w prawo, trzy pociski, bez odbioru.

(oba transportery oraz większość plutonu zlikwidowana)
- Niedźwiedź tu Sokół, cel zniszczony, koniec misji, odbiór.
- Sokół tu Niedźwiedź, przyjąłem, bez odbioru.

Załącznik:
https://docs.google.com/viewer?a=v&pid=explorer&chrome=true&srcid=0Byr_voBbs0l1ODY2OWE1ZGEtNzM2Yy00ODIzLThjMzctZTMzZjdmMDk2NTVj&hl=pl

6.5 Awaryjne przerywanie komunikacji:
Dwukrotne powtórzeni komendy "BREAK" przerywa cały ruch w sieci.
Jest ono używane tylko w sytuacjach awaryjnych kiedy komunikat jaki chcesz nadać ma wyższy priorytet niż ruch w sieci.

"ALFA TU BRAVO,ZGŁOŚ SIĘ"
"BRAVO ZGŁASZA...."
"BREAK"."BREAK"
"TU CHARLIE, DO WSZYSTKICH Wiktor znowu ma granatnik....."
"ALFA PRZYJĄŁ"
"BRAVO PRZYJĄŁ, niech niebiosa mają nas w swojej opiece"

Tyle teorii teraz kilka słów o praktyce:
Jeżeli są osoby nie zaprawione w nadawaniu komunikatów, używaniu alfabety czy szyfrowaniu to można  potrenować nie tylko na treningach ale np w tygodniu wieczorem za pomocą SKYPE'a
Co jakiś czas, a na pewno przed większą imprezą obowiązkowo należy przypomnieć sobie obsługę swojego radia, tak aby użytkownik nie musiał się zastanawiać jak włączyć daną funkcję w nocy/kiedy jest pod ostrzałem.
Zatem do sprawdzenia:
*średnia długość działania baterii (pierwszego zestawu oraz zapasowego)
*sprawdzenie praktycznego zasięgu radia, w zależności od otoczenia (gęsty las, łąka, teren pagórkowaty)
*praca ze słuchawkami
*jeżeli radio umożliwia: wyciszenie dźwięków przez radio
*skanowanie częstotliwości
*jeżeli radio umożliwia: ustawienie drugiej częstotliwości na nasłuchu
*wyłączenie funkcji VOX oraz ROGER (ew. zabezpieczyć przez przypadkowym uruchomieniem)
*wciskamy przycisk przed nadaniem komunikatu, zwalniamy przycisk po skończeniu nadawania, trywialne ale zdarzają się z tym problemy
*dokładna wymowa przy nadaniu komunikatu nawet będąc pod ostrzałem


--------------------
Interesujące linki:
http://cfog.pl/viewtopic.php?f=6&t=1654&sid=22d5abe3d974015b95793d835b65b3b6
http://www.msw-zps.pl/articles.php?article_id=1
http://www.gs-7.pl/artykuly-milsim/procedury-wojskowe/104-procedura-medevac

Geocaching czyli szukanie skarbów

Published by ross154 under , on 12:44

W ostatnią niedziele miałem wielką chęć wybrania się do lasu. Znajomi nic nie organizowali, zapowiadało się nieciekawie. Od jakiegoś czasu zresztą szukam alternatywy dla AirSoftu. Postanowiłem się jednak nie załamywać rąk i połączyć swój spacer po lesie z poszukiwaniem skarbów.
Już wyjaśniam o co mi chodzi:

Geocaching to gra terenowa użytkowników GPS polegająca na poszukiwaniu "skarbów" ukrytych przez jej innych uczestników. Poszukiwane skarby, tzw. skrzynki to odpowiednio zabezpieczone, wodoszczelne pojemniki zawierające drobne upominki oraz dziennik, w którym kolejni znalazcy odnotowują swoje odkrycia.
Więcej na temat tej gry terenowej można znaleźć
http://opencaching.pl/
http://wiki.opencaching.pl/index.php/Strona_główna

W sobotę wieczorem wszedłem na stronę http://opencaching.pl, postawiłem sobie za zadanie odnaleźć trzy skarby będące w okolicy lasu który zamierzałem odwiedzić. Spisałem 4 namiary GPS na kartkę, 3 do zrealizowania, czwarty awaryjny ;)
W niedziele spakowałem w plecak, dobrą kurtkę, coś do picia, mapę, przybory do pisania, radio i GPS i ruszyłem w drogę.
Na samym początku stwierdziłem że może być nieco trudniej niż myślałem a to z tego powodu że ukrywający skarby podają jej położenie GPS z dokładnością do 5 cyfrze po przecinku. W mojej Nokii mogłem wpisać namiar do 4 cyfry po przecinku.
Do tego momentu nie byłem świadomy że posiadam niezbyt dokładny GPS.
Tzn, da się za jego pomocą trafić w planowane wcześniej miejsce pod warunkiem że spodziewamy tam się zobaczyć jakiś charakterystyczny znak dla danego miejsca (np. numer domu, czy skrzyżowanie). Jeżeli czegoś takiego niema to mogą być problemy, ale o tym później.

Pierwszą skrzynkę odnalazłem dość łatwo, pewnie dlatego że wcześniej na stronie opencachingu podejrzałem jak ma wyglądać miejsce gdzie będzie ukryty skarb.
Niespodziewanie pierwsza skrzynka była ukryta tuż obok postoju aut myśliwych właśnie wracających z polowania. Prawie dekonspirowałem skrytkę.

Druga skrzynka była umieszczona wewnątrz kasztana, również udało się łatwo znaleźć.
To było jedyne miejsce gdzie nie było obok mnie tłumu ludzi. :D

Trzeciej skrzynki trochę się obawiałem, co prawda znałem mniej więcej okolice jej lokalizacji. Jednak skrzynka była tym razem płytko zakopana i nie mogłem polegać na jakimś charakterystycznym punkcie ukrycia skrzynki. Mogłem polegać na niedokładnych odczytach mojego GPS. Jak to z moim szczęściem bywa w tym miejscu również miałem towarzystwo, tym razem zamiast myśliwych byli to miłośnicy motorów terenowych.
Skrzynka była w promieniu ok 9 parokroków od mojego wskazania GPS.

Dzeiń mogę uznać za udany:
Opencaching PL - Statystyka dla ross154

Inne strony jakie zmalałem na temat Geocachingu:
http://opencaching.pl/
http://www.geocaching.org.pl/
http://geokrety.org/

Ciekawe domumenty w TV oraz w Internecie

Published by ross154 under , , on 09:50
Do obejrzenia polecam dokument "Gry wojenne". Jest to relacja z 18 edycji Swich Raid Commando, trwającym 40 godzin wyścigu, w który bierze udział aż 600 zespołów z wielu krajów, znależli się tam m.in. szwajcarscy policjanci oraz brytyjski SAS. Podzieleni na 4-osobowe drużyny muszą udowodnić, że mają umiejętności, siłę i wytrzymałość niezbędne do tego by zostać uznanym za najlepszych.
Drużyny muszą wykonać szereg zadań, które sprawdzają nie tylko ich fizyczną wytrzymałość, ale również wiedzę z zakresu techniki i taktyki.
Fajny pomysł na zrealizowanie podobnej imprezy w realiach zbliżonych do ASG.


W styczniu na Discovery mają pojawić się dwa nowe, być może interesujące serie:

MORDERCZY POLIGON / SURVIVING THE CUT - "Morderczy poligon" to seria programów odsłaniająca kulisy szkoleń sił specjalnych amerykańskiej armii. To niecodzienna okazja, aby zobaczyć, jak młodzi żołnierze szkolą się, aby zdobyć miejsce w wymarzonych elitarnych oddziałach: od spadochroniarzy, wyborowych strzelców po saperów i kadrę dowódczą. Przyjrzymy się, jak na poligonie radzą sobie przyszli Rangersi i jak brutalne testy pod wodą muszą przejść przyszli Marines. To seria, która odsłoni nam bezwzględność i surowość współczesnej armii USA. Poznamy kobiety i mężczyzn, którzy za wszelką cenę próbują dostać się do wymarzonych jednostek. Będziemy im towarzyszyć podczas pełnej nadziei i załamań podróży, którą do końca przetrwają jedynie najsilniejsi psychicznie i najlepsi z najlepszych. Od poniedziałku 3 stycznia o 22:30.


MASZYNY NA LINII OGNIA / (FRONTLINE BATTLE MACHINES WITH MIKE BREWER)
"Maszyny na linii ognia" to niecodzienna wizyta na froncie w Afganistanie. Razem z prezenterem Mike'em Brewerem przyjrzymy się maszynom i broni, którą amerykańscy i brytyjscy żołnierze walczą z oddziałami talibów. Za zgodą brytyjskiego Ministerstwa Obrony zajrzymy do baz wojskowych Camp Bastion i Kandahar Air Base. Będziemy mięli okazję zobaczyć supernowoczesne wyposażenie współczesnej armii, m.in. śmigłowiec szturmowy Apache, pojazd opancerzony Mastiff i karabin SA80. Prowadzący program Mike Brewer na pokładzie śmigłowca Chinook poleci na terytorium wroga ratować rannych żołnierzy i razem z załogą samolotu znajdzie się w poważnych tarapatach. Potem dołączy do patrolu w jednym z najbardziej niebezpiecznych miejsc na ziemi - prowincji Helmand, której ogromne połacie są zaminowane minami-pułapkami. Poznamy działanie nowoczesnego sprzętu, maszyn i broni, które zmieniają oblicze współczesnego pola walki.
Od wtorku 18 stycznia o 23:30.



Tak przy okazji jeżeli ktoś nie obejrzał któregoś odcinka "Szkoły Przetrwania" to tu może odrobić zaległości, są tam inne legendarne seriale: http://iitv.info/szkola-przetrwania/

TVN Turbo Rekrut

Published by ross154 under , , on 06:21
Na TVN Turbo możemy od niedawna obejrzeć serię dokumentalną na temat podstaw taktyki.

Janek, trzydziestoletni pracownik teatru, spełnia swoje dziecięce marzenie. Pod okiem instruktorów odbywa "profesjonalne" wojskowe szkolenie. Dowiaduje się, jak przeżyć w ekstremalnie niesprzyjających warunkach, poznaje techniki konwojowania, uczy się także obsługiwać broń palną różnego rodzaju. Eksperci demonstrują mu, jak odbijać zakładników i tropić nieprzyjaciół. Po zakończeniu szkolenia podda się ocenie specjalistów, którzy wskażą jego słabe i mocne strony.

To nie jest program instruktażowy dla przyszłych kandydatów do Zielonych Beretów tylko podstawy taktyki dla niedzielnych wojowników.

Pierwsze 4 odcinki dla tych którzy jeszcze nie oglądali:
Odcinek1
(cz.1) http://www.youtube.c...u/7/BpBp3XQ2PlY
(cz.2) http://www.youtube.c...u/6/1OqX0qDQbmY

Odcinek 2
(cz.1) http://www.youtube.c...u/5/fb6CQ0k7i5c
(cz.2) http://www.youtube.c...u/4/7Jxb_luNIKI

Odcinek 3
(cz.1) http://www.youtube.c...u/2/Gj-jDIptO9k
(cz.2) http://www.youtube.c...u/3/BVbrvhU5eJ0

Odcinek4
(cz.1) http://www.youtube.c...u/1/hgdYLvmYFB8
(cz.2) http://www.youtube.c...u/0/-KnHf5V3EaY

Edit: uzupełnienie następnych odcinków

Odcinek5
(cz.1)

(cz.2)


Odcinek6


Odcinek7

Koncepcja kamuflażu – moim okiem

Published by ross154 under , , , , , , , , on 02:27


We wcześniejszej części poznaliście podstawowe rodzaje kamuflażu.
Kilka lat zabawy w airsoft dały mi jako takie pojęcie o kamuflażach, chciałbym teraz napisać kilka zdań na ten temat.
Widziałem zwykłe mundury w khaki w których gracz tak umiejętnie umiał się położyć że, był widoczny z daleka … ale fragment jego pleców wyglądał jak duży kamień leżący przy drzewie.
Widziałem też najbardziej modne w ostatnim czasie Multicamy które widoczne w lesie niczym tarcze strzeleckie

Idealnego kamuflażu na każde warunki na razie nie ma. Piszę na razie bo czekam aż w końcu ktoś wymyśli kamuflaż w rodzaju jakiego używają Predatorzy ;)
Póki co musimy się zadowolić różnymi statycznymi wzorkami. Słowo statycznymi jest w zasadzie słowem kluczem. Kamuflaż do lasu iglastego będzie średnio pasował na tereny pustynne czy arktyczne.
Co prawda Airsoftowcy nie muszą wyposażać na każdą strefę klimatyczną.
Na Polskie warunki wystarczą kamuflaże na tereny leśne i miejskie, do tego dochodzi aura zimowa, letnia i jesienna. Czyli można się wyposażyć w 4 kamuflaże (przykładowo:ggg Zimowy BW – na śniegi, fiński M08 – letnie tereny leśne, Multicam – jesienią , Szary skafander – tereny miejskie).

Temat wyższości jednego kamuflażu nad innym przypomina nieco dyskusje o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą. Sam pamiętam jak w moim starym zespole był wybierany wzór kamuflażu, na forum temat zajął kilkanaście stron postów.
Każdy ma swoje racje i nie zamierzam przekonywać że moje rozwiązania są idealne .

Jak każdy airsoftowiec poznawałem poszczególne wzory kamuflaży, zachwycając się co niektórymi.
Zacząłem od brytyjskiego DPMu i jego dobrze dopasowanymi kolorami na polskie lasy, niestety mundur który posiadałem nie miał dobrego kroju, poza tym był człowiek chciał się wyróżnić spośród innych ;)
Potem przyszła kolej na niemiecki FLEKTARN bardzo dobry na polskie lasy szczególnie jesienią, na mój gust w niektórych egzemplarzach za dużo jest koloru żółtego oraz czerwonego.
Po Fleku nabyłem kopię Duńskiego M84 który miał bardziej nadawać się na do lasu wiosną i latem, Niestety moja kopia miała tak intensywny kolor zielony że aż palił w oczy.
Następnie miałem krótką randkę z polską PANTERĄ niby kamuflaż ok. ale tu zadecydował krój munduru. Rozstaliśmy się bez żalu.
Przyszedł czas na rosyjskie kamuflaże, swoją drogą chyba żadne państwo nie ma tylu wzorów co Rosja, niestety trudno jest zdobyć dla drużyny jeden wzór, trudno nie oznacza że się nie da ;)
Najpierw był dwustronny KLMK w kamuflażu BERIOZKA/CYFRA zwykłym i nocnym. Podobno idealnie maskuje latem gdy mocno świeci słońce, podobno…
KZS w kamuflażu BERIOZKA. Ciekawostką kamuflażu w KZS jest to że na 3 sztuki tego maskałatu każdy może mieć inny odcień. Co ciekawsze spotkałem się z egzemplarzami które poszczególne części maskałatu (tzn. kaptur, tułów, rękawy lewa lub prawa nogawka) były wykonane w innym odcieniu. Podobno to tak jest celowo, choć myśle że w latach 80tych po prostu radzieckie fabryki szyły tym co miały pod ręką. Będę jednak chciał wrócić jeszcze do tego pomysłu nieco później.
W końcu natrafiłem na mój pierwszy kamuflaż 3D był a w zasadzie nadal jest rosyjski LEŚNY DIABEŁ/LEŚNYJ Można powiedzieć że kamuflaż 3D jest to coś pośredniego pomiędzy kamuflażem na zwykłym mundurze czy maskałacie a grille. Nie jest tak niewygodne jak grille a jednocześnie próbuje rozmyć naszą sylwetkę również za pomocą kształtu ( maskałat 3D nie przypomina kształtem zwykłego munduru). Do tego pomysłu również będę chciał w wrócić.

Skoro już wspomniałem o grille siut’ach to przyszło się też i przez to. Najpierw klasyczne kurtki pokryte tonami jutą w których wyglądałem niczym Wielki Ptak ulicy Sezamkowej Niestety statyczna rola snajpera uwięzionego w takim czymś nie bardzo pasuje do dynamicznych bojów spotkaniowych jakie najczęściej mają miejsce w airsofcie.
Moje ghille zatem ewoluowało w stronę grille-hood’ów pisałem o tym tutaj.

Wróćmy jednak do kamuflaży, ostatnim kamuflażem jaki używam jest fiński M/05 swoją droga Rosjanie posiadają bardzo podobny wzór JEGER. Kamuflaż rzadko spotykany, elegancki jakby stworzony w lasach iglastych, dobrze dopasowany też do polskich terenów leśnych. Mój egzemplarz ma nie najlepszy krój, i co najważniejsze bardzo szeleszczący materiał.
Mała ciekawostka, poza M08 oraz kamuflażem śnieżnym Finowie stworzyli jakby jego krzyżówkę tj, zielono-brązowe fraktale przemieszali z białymi fragmentami.
Wygląda to jakby topniejący śnieg który pozostał w lesie jeszcze w chłodniejszych miejscach. Bardzo ciekawy pomysł szczególnie kiedy mamy coraz łagodniejsze zimy.

Trochę podobny kamuflaż wymyślili włosi tyle że w ich VEGETATO zmiast zieleni przeważa barwa w stylu Coyote Brown.

Nie dawno myślałem nad nową unifikacją ubioru wojskowo-outdoorowego w teren. Aby pasował do spotkań bojowych jak i do zwykłych włóczęg. Tutaj głównie ma znaczenie krój i materiał, kamuflaż jest mniej ważny. Upatrzyłem sobie Oliwkę. Najbardziej uniwersalny i powszechny kamuflaż nie powinno być problemu ze skompletowaniem wyposażenia. Projekt cały czas nie zrealizowany.

Przed wyborem konkretnego kamuflażu musimy zastanowić się gdzie chcemy go użyć.
Niezłym pomysłem jest wykorzystanie munduru oraz maskałatu który zwykle jest spakowany w oporządzeniu i wyjmowany gdy zachodzi taka potrzeba.

Najczęściej roślinność poniżej pasa bywa ciemniejsza od tej powyżej zatem spodnie mogą być ciemniejsze od koszuli. Przykładowo spodnie są bardziej zielone (jak trawa), koszula brązowa (jak kora drzew). Przy okazji rozbijamy kształt na dwie części, nasza sylwetka nie jest już w jednym odcieniu. Ogromnym minusem tego rozwiązania jest – 100 punktów lansu bo rzeczywiście raczej będziemy wyglądać jak partyzant nie przypominająca pięknego szturmowca Imperium. No ale coś za coś ;)

Od niedawna coraz częściej obserwuje kamuflaże produkowane z myślą o myśliwych. Tutaj pierwsze skrzypce grają amerykanie. Chodząc po lesie z łukiem myśliwi potrzebują dostać się jak najbliżej zwierzyny i w tym głównie celu powstały takie kamuflaże jak:

http://www.predatorcamo.com/images/green_deceptionlg.jpg

http://www.predatorcamo.com/images/evolutionlg.jpg
http://www.predatorcamo.com/images/winter_whitelg.jpg
http://www.predatorcamo.com/images/spring_greenlg.jpg

http://www.mossyoak.com/Images/Camo/Obsession/Main/main_image4.jpg
http://www.mossyoak.com/Images/Camo/Treestand/Main/main_image1.jpg
http://www.mossyoak.com/Images/Camo/Duckblind/Main/main_image5.jpg
http://www.mossyoak.com/Images/Camo/Brush/Main/main_image3.jpg
http://www.mossyoak.com/Images/Camo/Breakup/Main/main_image3.jpg
Przekonała mnie właśnie ta potrzeba podejścia do zwierzyny jak najbliżej. Podobnie jest w Airsofcie, gra się na dystansie nie przekraczającym 60 metrów. Nijak to się ma do dystansów
w jakich strzela się z normalnej broni.
Jeżeli do kamuflażu myśliwskiego dodamy 3D to powinno być super, ale to na razie moja teoria.
http://wojciech.grzanka.pl/wp-content/uploads/2009/05/treeman_intro.jpg
Przynajmniej myśliwskie 3D o wiele łatwiej zdobyć niż wojskowe.
Minusem dla myśliwskiego może być krój ale to trzeba będzie jeszcze sprawdzić. Poza tym kamuflaż myśliwski sprawdzi się tylko w lesie, są też wzory na tereny trawiaste,

Ważną tez sprawą o której nie należy zapominać przy wyborze kamuflażu to jego widoczność przez noktowizor. Przy niedzielnych strzelankach sprawa jest mniej ważna, jednak gdy myślimy o 24 godzinnych milsimach to podstawa.
Może się okazać że wcześniej zaoszczędzone pieniądze które wydaliśmy na kopię zamiast kontraktu poszły zostały źle zainwestowane.
Nie wiadomo także jak pod tym względem wypadnie kamuflaż myśliwski.

Niedawno wykonałem test swoich kamuflaży: najsłabiej wypadła czapeczka w polskiej PANTERZE w wykonaniu Helikona, w sumie nie chodziło o sam kamuflaż tylko o rodzaj paska wykorzystywanego do mocowania maskowania. Po włączeniu oświetlacza w noktowizorze pasek świecił aż miło. Swoją drogą polecam również sprawdzić paski i ładownice na kamizelkach, też mogą ładnie świecić.
Jako ciekawostkę dodam że bardzo ładnie zachowywał się w ciemności w sumie już wiekowy NRD-owski DESZCZYK,

Na zakończenie dodam jeszcze że w mundurze/maskałacie nie jest ważny jedynie kamuflaż, ma duże znaczenie również krój oraz materiał z jakiego jest zrobiony. Większość kamuflaży spełnia swoją rolę, mogę one nawet nam się znudzić/opatrzyć, nam musi być przede wszystkim wygodnie a to zapewni nam krój oraz materiał.

.

Teoria kamuflażu - wprowadzenie

Published by ross154 under , , , , on 05:30
dziś wklejam bardzo interesujący artykuł dotycząty teorii kamuflażu, następnym razem dodam kilka słów w tym temacie od siebie.

Teoria kamuflażu - wprowadzenie
Pomimo coraz większego nasycenia pola walki elektronicznymi środkami wykrywania kamuflaż chroniący sprzęt i żołnierzy przed wzrokiem przeciwnika nadal nie traci na znaczeniu. Także myśliwi, paramilitarne grupy młodzieżowe oraz gracze PaintBall i AirSoftGun powinni być żywo zainteresowani tematem. Przyjrzyjmy się więc podstawowym czynnikom, które stanowią o skuteczności kamuflażowych wzorów.



Oszukać wzrok – kamuflaż mimetyczny i deformujący
W działaniu ludzkiego wzroku, można wyróżnić dwa powiązane ze sobą procesy - widzenie przestrzenne oraz widzenie centralne.
Widzenie przestrzenne to swego rodzaju archaiczny „system nawigacyjno-ostrzegawczy”, w jaki wyposażyła nas natura, a jego podstawową rolą jest dostarczanie informacji „gdzie-co-jest”. Informacje te pochodzą głównie spoza obszaru przestrzeni, na którym skupiamy swój wzrok i myśli. Widzenie przestrzenne pozwala nam przykładowo w miarę bezpiecznie poruszać się po chodniku, mimo iż jesteśmy zajęci pisaniem sms-a; zauważyć zwierze na rozległej łące, czy też na czas uchylić się przed dostrzeżonym kątem oka ciosem.
Natomiast widzenie centralne to system identyfikacji, polegający na umieszczeniu przedmiotów, na które zwróciliśmy uwagę, w kontekście naszej pamięci, czy szerzej – intelektu.
Jak to działa? Przykładowo w ulicznym tłumie zwraca naszą uwagę intensywny kolor czerwony (widzenie przestrzenne), dopiero potem dostrzegamy, iż jest to osoba w czerwonym kapturze bądź czapce, mężczyzna bądź kobieta, osoba obca bądź znajoma.

Oba rodzaje widzenia otwierają spore możliwości przed projektantami kamuflażowych wzorów. Dla widzenia przestrzennego najistotniejsze czynniki warunkujące jego skuteczność to ruch, wielkość przedmiotu oraz jego kontrastowość na tle innych elementów przestrzeni. Oczywiście rozmiary ludzkiej sylwetki i ruch są trudne do skorygowania, zwłaszcza, gdy nie jesteśmy świadomi obcej obserwacji, możemy jednak zrobić wiele, aby zmniejszyć kontrast pomiędzy nami o otoczeniem.
Kamuflaż, który temu służy, nosi nazwę mimetycznego (z gr. mimesis – upodabnianie), możemy go też opisać jako „efekt kameleona” lub „wtopienia się w tło”. Najprostszą jego formą jest umundurowanie wykonane z tkaniny o jednolitej barwie, odpowiadającej dominującemu kolorowi w danej przestrzeni. Będą to więc popularne „oliwki”, „khaki” oraz „feldgrau’y”, stosowane w wielu armiach od I wojny światowej do dziś, a także komplety mundurowe w barwie szarej, granatowej lub czarnej wykorzystywane przez policję i jednostki specjalne. Wadą tych wzorów – mimo niewątpliwego postępu wobec krzykliwych uniformów ery napoleońskiej - jest ich niska skuteczność na średnich i mniejszych odległościach, a główną tego przyczyną jest fakt, iż dominująca barwa przestrzeni nie dociera do nas jako gładki, jednobarwny ekran, lecz jest wielobarwnym „szumem” o określonej „ziarnistości”. Tak więc stojący na tle zarośli żołnierz ubrany w oliwkową kurtkę jest wykrywany przez widzenie przestrzenne niczym jednolita, szara plama na ekranie „śnieżącego” czarno-białego telewizora.
Problem ten rozwiązano tworząc wzory kamuflażowe składające się z wielobarwnych plam o wielkości i kształcie zbliżonym do naturalnych elementów otoczenia typu gałązki, liście, łodygi, kępy traw czy drobne kamienie.


(Typowe kamuflaże mimetyczne: z lewej austryjacki M57, z prawej polski typ "Puma"bt

Ta druga generacja kamuflaży mimetycznych, pojawiła się na krótko przed rozpoczęciem II wojny światowej i do dziś koncept ten stanowi podstawę większości wzorów kamuflażowych.
Ostatnim znaczącym krokiem, jaki poczyniono w celu oszukania widzenia przestrzennego, są kamuflaże foto-realistyczne, będące odwzorowaniem w skali 1-1 obrazu terenu, w jakim chcemy uniknąć wykrycia. Najlepszym przykładem są tu współczesne wzory kamuflażowe dla myśliwych, które wyglądają niczym płócienne obrazy przedstawiające roślinność leśną w sezonie jesienno-zimowym lub trzciny i bagienne trawy, powszechne w terenie, gdzie poluje się na wodne ptactwo.


(Próbka kamuflażu RealTree)

Kamuflaż mimetyczny, nawet ten najlepszy dla danego terenu, gwałtownie traci na skuteczności, gdy maskujący się obiekt zostanie wykryty przez widzenie przestrzenne i jego śledzenie przejmie widzenie centralne. Najczęściej winny jest ruch, a także nieciągłości w kolorystyce i fakturze przestrzeni w rodzaju łąki w lesie czy kępy krzewów w terenie zabudowanym. Sylwetka ludzka, choćby w całości pokryta brązowo-zielono-szare centki, nadal jest stosunkowo łatwo rozpoznawalna, ponieważ tym, co w największym stopniu determinuje skuteczność widzenia centralnenego, jest nie kolor, lecz kształt. Jednak, jak już zostało wspomniane, także w tym aspekcie wzrok można oszukać, a zadanie to spełnia kamuflaż deformujący.



(Kamuflaż deformujacy tzw. "Dazzle Camouflage" na statku z czasów I wojny światowej)

Rozbicie sylwetki najłatwiej osiągnąć dzieląc ją na kilka-kilkanaście nieforemnych figur przy pomocy dużych, nieregularnych plam w kontrastowych kolorach. Efekt jest tym mocniejszy im bardziej utworzone plamy „kłócą się” z konturami kamuflowanego obiektu. Pokryty takim kamuflażem obiekt, nawet, jeśli już zostanie wykryty, może nastręczyć widzeniu centralnemu sporo problemów przy identyfikacji – czasem na tyle dużych, iż ignorujemy, to „coś”, co nie pasuje do „bazy danych”, jaką jest nasza pamięć. Prócz tego trudniej jest ustalić kierunek ruchu i prędkość celu.


(Typowe kamuflaże deformujace: z lewej szwedzki M/90, z prawej francuski CCE)

Kamuflaż tego typu po raz pierwszy zastosowano na szeroką skalę podczas I wojny światowej w malowaniu okrętów i statków transportowych (tzw. Dazzle Camouflage), później znalazł też zastosowanie jako kamuflaż bunkrów, czołgów i samolotów aż wreszcie jako wzór maskujący na tkaninach, z których szyto namioty i umundurowanie.
Klasycznym przykładem tego typu był niemiecki kamuflaż drugowojenny typu Splinter, zaś do najbardziej znanych wspóczesnych kamuflaży deformujacych należą szwedzki wzór kamuflażowy M/90 oraz francuski CCE (fotografie powyżej).

Typy pośrednie

Wśród tkanin pokrytych maskującym wzorem, jakie produkowano na przestrzeni ostatniego stulecia, stosunkowo niewiele reprezentuje czyste typy mimetyczne bądź deformujące. Znacznie częściej mamy do czynienia z typami pośrednimi, gdzie jedna z opisanych wyżej metod kamuflowania dominuje w większym lub większym stopniu.
Najistotniejsze parametry, które determinują skuteczność danego kamuflażu w aspekcie mimetycznym bądź deformującym to:

1. Wielkość plam. Im pojedyncze plamy są większe, tym lepiej rozbijają sylwetkę, jednak zarazem zmniejszają zdolność do wtapiania się w szum kolorystyczny otoczenia. Najlepszym wyjściem byłoby więc połączenie w jednym wzorze plam dużych (ang. macro-pattern) i małych (ang. micro-pattern), ale o tym niżej.

2. Kolorystyka i kontrasty. Generalnie zarówno w przypadku kamuflażu mimetycznego jak i deformującego należy dobrać kolory tak, aby występowały one w otoczeniu, gdzie zamierzamy być trudno wykrywalni. Kontrastowość poszczególnych kolorów także jest zazwyczaj parametrem pożądanym, szczególnie dla efektu deformującego. Wyobraźmy sobie kamuflaż złożony z plam w 4 odcieniach zieleni, które różnią się od siebie minimalnie - już z kilku metrów będzie wyglądał jak jednolita plama zieleni, co czyni cały projekt pozbawionym sensu. Znacznie korzystniejsze byłby w tym przypadku wykorzystanie zieleni jasnej, zieleni ciemnej, khaki i czerni. Z drugiej strony kolory zbyt kontrastowe mogą zniweczyć efekt mimetyczny, czemu w niektórych wzorach starano się zaradzić zmiękczając kontury plam / przejścia między kolorami.

3. Częstotliwość, z jaką powtarza się wzór. Jak nie trudno się domyślić wzór kamuflujący nadrukowany na materiale nie jest unikalny na całej jego powierzchni, lecz stanowi zwielokrotnienie pojedynczego modułu o określonych wymiarach. Częstotliwość, z jaką wzór się powtarza wynika z rozmiarów matrycy, która dokonuje nadruku a także z przyjętych założeń projektowych. Zarówno dla efektu mimetycznego jak i deformującego korzystne jest, aby pole pojedynczego modułu było możliwie jak największe, przy czym dla efektu deformującego ma to decydujące znaczenie. W przypadku ludzkiej sylwetki wystarczy, aby polem tym był np. kwadrat o wymiarach około 50x50 cm. Jednak jeśli umieścimy unikalną sekwencję wzoru kamuflującego w powielanym kwadracie o boku około 15 cm, to powtarzalność tą bez trudu wychwyci nasze oko, postrzegając ją jako nienaturalną ciągłość na tle nieregularnej przestrzeni.

Najnowsze trendy – ślepe uliczki i powroty do przeszłości

Koniec lat 90’ i pierwsza dekada XXI w. to czas fascynacji kamuflażami digitalnymi (ang. digital-camouflage) zwanych też popularnie „cyfrowymi” lub „pixelowymi”. Pierwszym państwami, które je wprowadziły były Kanada (wzór CADPAT) oraz Stany Zjednoczone (wzór MARPAT), później tendencja ta zaznaczyła się w umundurowaniu jeszcze kilku innych krajów.
Czy rzeczywiście kamuflaże te reprezentują aż tak rewolucyjny postęp w stosunku do „analogowych„, jak sugerują ich projektanci i pierwsi użytkownicy? Osobiście nie widzę dla takich twierdzeń żadnych sensownych przesłanek.
Najprościej mówiąc I generacja "pixel camos" to po prostu bardzo „drobnoziarniste” kamuflaże typu mimetycznego, wyjątkowo skuteczne głównie na małych lecz już mniej na średnich odległościach, zaś na odległościach większych (>100 m) niewiele różniące się swą skutecznością od jednolitych kamuflaży typu oliwka czy khaki.


(Z lewej wzór kamuflażowy CADPAT, z prawej amerykański MARPAT)

Przyczyna tego stanu rzeczy jest dość oczywista - plamy ("piksele"bt tych wzorów są tak drobne, iż mimo odpowiedniej kontrastowości barw już przy średnich odległościach zaczynają się zlewać w jedną plamę koloru zielonego (Cadpat) lub khaki (Marpat). Łączy się też z tym inna, zasadnicza wada tych kamuflaży - plamy różnych barw są nie tylko drobne ale też na tyle równomiernie rozmieszczone, iż zarówno CADPAT jak i MARPAT nie zapewniają wystarczającego efektu deformującego nawet na stosunkowo niewielkich odległościach.
Kolejna sprawa to same "pixele", które wciąż otacza mgiełka tajemnicy, swoisty mit "digital camo". Powód ich zastosowania jest banalny i nie ma nic wspólnego ze skutecznością – po prostu taki mikro-wzór najłatwiej generować (na bazie danych z fotografii cyfrowej) właśnie w formie pseudo-pixeli, lecz jeśli chodzi o pożądany efekt to równie dobrze mogłyby to być np. nieregularne "kropki" bądź "kleksy".
Na obronę wzoru CADPAT można wytoczyć argument znacznie lepszego dobrania odcieni niż w popularnym "woodlandzie" oraz rzeczywiście świetnych właściwości na odległościach rzędu 20-30 m, nie zapominajmy jednak, iż obie wymienione cechy można osiągnąć bez uciekania się do "pixelizacji" wzoru.

Najnowszym „pikselowym” pomysłem jest amerykański UCP (ang.Universal Camoflauge Pattern), znany też jako ACUPAT od najnowszego kroju umundurowania ACU, który będzie dostępny tylko w tym kamuflażu. Miał to być super-kamuflaż uniwersalny, równie skuteczny wiosną i jesienią, na pustyni, w mieście i w lesie. Założenia ambitne, niestety efekt końcowy delikatnie mówiąc rozczarowujący.


(Universal Camoflauge Pattern na tle drzew)

Zachowano praktycznie ten sam wzór co w Marpacie, lecz zmieniono kolorystykę na niebieskawo-jasno-szaro-zieloną, przy czym usunięto kontrastowy kolor czarny, przez co jeszcze bardziej osłabiono i tak już nikły efekt deformujący, jaki zapewniał MARPAT. Być może na tle betonowego gruzowiska kolorystyka ta miałaby jakiś sens, ale w lesie, na błotnistej ziemi czy nawet na pustyni, żołnierz ubrany w ACU wygląda niczym w spranej piżamie.

Wyjścia z tego pikselowego impasu można szukać na dwa sposoby. Pierwszym poszła m.in. amerykańska firma HyperStealth, a polega on na takim wykorzystaniu pomysłu przetwarzania fotografii terenu w "pikselowy" wzór, aby efekt końcowy łączył w sobie cechy kamuflażu mimetycznego i deformującego. Mikro-plamy naśladują kolorystyczny szum otoczenia, a gęściejsze skupiska małych plam o tym samym kolorze tworzą makro-wzór rozbijający sylwetkę.
Podobną drogą poszli Finowie opracowując swój najnowszy wzór kamuflażowy M/05, który omówiliśmy w oddzielnym artykule.


(Porównanie jesiennej wersji kamuflażu Partizan z wzorem Waffen SS z 44r.)

Druga metoda jest prostsza i co najmniej równie skuteczna, choć zarazem potencjalnie niepoprawna politycznie. Polega ona bowiem na czerpaniu inspiracji czy wręcz naśladowaniu wzorów kamuflażowych stosowanych przez Waffen SS podczas II wojny światowej. Drogą tą już w latach 80’ poszli Niemcy w swoim wzorze Flectarn, Duńczycy we wzorze M/84, a stosunkowo niedawno także Rosjanie w umundurowaniu „Partizan” stosowanym m.in. przez jednostkę specjalną Alfa.
Historia zatoczyła koło, ale powód bynajmniej nie ma nic wspólnego z niepoprawnym sentymentem. Rzecz po prostu w tym, iż kamuflaże, które opracował dla Waffen SS prof. Johann Georg Otto Schick, to jak dotąd chyba najlepsze wzory, które zapewniają równocześnie doskonałe właściwości mimetyczne i deformujące (łączenie mikro i makro wzorów), a dzięki sporej różnorodności modeli, jakie opracowano na przestrzeni lat 1938-1945 można bez trudu odnaleźć optymalny wzór dla niemal dowolnego krajobrazu.


Naturalne ograniczenia

Niestety, mimo niemal wieku rozwoju i setek dobrych pomysłów, żadna tkanina pokryta kamuflażowym wzorem nie uczyni z nas filmowego Predatora.
Jedną z głównych przyczyn jest niekorzystne działanie światło-cienia. Wzór kamuflażowy najlepiej spełnia swe funkcje mimetyczne i deformujące, gdy zarówno maskujący się obiekt jak i tło są oświetlone równie intensywnie i pod tym samym kątem, a źródło światła o największym natężeniu znajduje się za plecami obserwatora. Tylko wówczas kolory i kontury wzoru są wystarczająco intensywne i zgodne z obrazem otoczenia. Problem w tym, iż takie ustawienie rodem z portretowej fotografii zdarza się w realnych sytuacjach dość rzadko. Najlepiej widać to w lesie, gdzie z powodu nieregularnych prześwitów w koronach drzew poruszające się obiekty raz obserwujemy oświetlone z boku, raz od tyłu, przez co częściej widzimy samą zacienioną lub rozświetloną sylwetkę niż pokrywający ją kolor i fakturę. A ponieważ liście oraz trawy są półprzezroczyste, to same dobrze oddają kolory niezależnie od kierunku oświetlenia i przez co w efekcie końcowym otrzymujemy ciemno-szarą ludzką postać na tle zielonego poszycia lasu.
Prócz tego pamiętajmy o broni, sprzęcie i oporządzeniu, jaki żołnierze noszą na wierzchu odzieży maskującej – to także nie poprawia działania kamuflażowych wzorów, podobnie jak spieranie się nadruku wraz ze zużyciem i każdym kolejnym praniem.

Źródła fotografii:

www.henrikc.dk
militaryphotos.net


Pierwotne żródło: http://militaria.wp.pl/kat,27395,wid,8759944,wiadomosc.html?ticaid=18fd3
Aktualny link do tej treści: http://forum.airsoftpolska.pl/simple/index.php?act=topic&topic=48

Aktualna, poprawiona i rozszerzona wersja artykułu znajduje się pod adresem:

http://www.militaria.pl/teoria-kamuflazu-wprowadzenie.xml

.

Umiejętność oznaczenia celu

Published by ross154 under , , , , , on 05:58
W czasie walki najważniejsza sprawą jest zachowanie inicjatywy.

Co zrobić kiedy podczas marszu zostaniemy ostrzelani przez pojedynczego przeciwnika, tylko jedna osoba z naszego zespołu widziała skąd przeciwnik nasz ostrzelał?

ODP: Ten który zobaczył skąd padły strzały powinien jakoś oznaczyć cel dla pozostałych, jeżeli tego nie zrobi reszta albo szybko polegnie wyszukując cel albo straci inicjatywę i zalegnie w miejscu.

Co można zrobić?
BattleTac raczej w tym przypadku będzie mało przydatne. Za mała skala aby dobrze pokazać na mapie i co najważniejsze brak czasu na zaznaczenie celu.

Ewentualnie dowódca (lub inny członek drużyny) podać przez radio lub lepiej krzykiem podać kierunek i odległość celu. Może też podać cechy charakterystyczne w pobliżu celu (np. 5 metrów w prawo od dużej brzozy).

Format tej informacji może być różny, możemy wykorzystać tarcze zegara gdzie godzina 12 to cel naszej wędrówki, może to też być róża magnetyczna.

Intuicyjnym sposobem oznaczenia celu może być wykorzystanie wskaźnika laserowego.
Zielony kolor powinien być dobrze widoczny w ciągu dnia.


Jednakże ta metoda ma pewną wadę, w większości opracowań laser zielony nawet ten 5mW jest uważany za niebezpieczny przy bezpośrednim kontakcie z okiem.
Co prawda są okulary które zabezpieczają oko ludzkie przed takim laserem jednakże nie można wymagać od pozostałych uczestników gry wymogu ich nabycia.
Reasumując, w doświadczonym towarzystwie bardzo fajny gadżet, zaś w niedoświadczonym groźna zabawka.



.

Niewdzięczna rola snajpera w airsoftowym światku

Published by ross154 under , , , , , on 12:51
Sporo ludzi w airsofcie pragnie zostać snajperem, wystarczy sprawdzić ilość postów i tematów dotyczączych snajperstwa w dziale Pole walki airsoftowej na forum WMASG.pl

Jest sporo filmów i książek przedstawiających w atrakcyjny sposób pracę snajpera.
Specjalista jedyny w swoim rodzaju, działający sam lub w parze który może być zagrożeniem dla całych oddziałów.
Jedna kulka jeden cel... czy to nie brzmi atrakcyjnie? ;)

Chyba nie ma większej satysfakcji w airsofcie jak zobaczyć przeciwnika w celowniku i wyeliminować go z gry kiedy się niczego nie spodziewa, najlepiej jakby nie wiedział skąd otrzymał strzał.


Skuszeni nową ścieżką kariery w swojej drużynie czy parze postanawiamy sprawdzić się w w nowej roli.

Niestety snajperstwo w airsofcie jest upośledzone. Większość replik, niezależnie od rozmiarów czy kształtów najlepiej działa na dystansie do ok. 50-60m.

Nie zrażeni tym wybieramy dla siebie replikę karabinku snajperskiego.
Przed nami stoi wybór: replika sprężynowa, elektryczna czy gazowa. Każda ma swoje wady i zalety.
- Sprężynowa, "broń" nieautomatyczna, trudniej będzie o wykorzystanie poprawek przy strzałach. Miałem najmniej z nią do czynienia więc nie będę się tutaj rozpisywał. Cena ok 400 za chińczyka i ok 1000zł za jakiś klasowy model.

- Elektryczna, "broń" samopowtarzalna - możemy zatem szybko wykonać poprawkę na cel przy pierwszym nietrafionym celu. Cena ok 700zł chińczyk do nawet 3000zł

- Gazowa, zaletą będzie to że jest najmniej podatna na ew, uszkodzenia mechaniczne, pamiętam jak kupiłem swoją m700 KJW. Kawał karabinu, nie obawiałem się że coś tam może się odpaść czy złamać jak żle oprę replikę.
Przeładowanie i strzał z tej repliki... bezcenne.
Niestety na celność gazówki ma wpływ wiele czynników które będziesz musiał uwzględnić: temperatura powietrza (im chłodniej tym gorzej), ciśnienie gazu(z każdym wystrzałem cieśninie będzie słabsze), możliwy "syfon" magazynku.
Cena repliki ok 1000-2000zł, w tym miejscu na plus trzeba dodać że gazówki najczęściej już na starcie mają dużą moc FPS i nie wiele tam trzeba już tuningować.

Ok. wydaliśmy kasę na naszą ulubioną replikę. Podczas pierwszych testów okazało się że nie wyposażyliśmy się jeszcze w odpowiednią amunicję (bo te standardowe 0,25 jakoś latają gdzie chcą...) optykę (nie będziesz się wstrzeliwał serią) dwójnóg (chyba że będziesz strzelał zawsze z pozycji stojącej) no i miarkę (tak na oko to chyba mam zasięg 80m...)

Bogatsi w doświadczenia wyniesione z pierwszych testów rozpoczynamy drugą fazę testów.


Gratuluje jeżeli udało wam się nabyć podobną replikę, zapewne poszły na to nie małe pieniądze. Będzie czym się pochwalić wśród znajomych.
Szybko jednak okaże się że na strzelance dostaliście lanie od zwykłych chińskich stokowych AEGów. Bo co prawda karabinek był celniejszy ale na 30-40 metrów twoja jedna kulka nie ma najmniejszych szans wystrzelonym jednym midcapem czy hipacem kulek.

Co robić?
Możemy wzmocnić replikę na tylę abyśmy mieli przewagę zasięgu którą obecnie raczej nie mamy.
Zatem idziemy do Pana technicznego z repliką i ładnie go prosimy o tuning.
Szykuje nam się kolejny koszt.
I tak:
- Sprężynowa, tuning będzie polegał głownie na włożeniu mocniejszej sprężyny i modłach aby to się za szybko wszystko nie rozpadło. Twoja szybkostrzelność w tym modelu może spaść, za w czasu zacznij trenować rękę którą będziesz przeładowywał karabinek

- Elektryczna, tuning będzie o wiele bardziej skomplikowany i tym samym droższy. Bywa że cały środek jest wymieniony na nowy wzmocniony. Nie ma co się strzypać wszelkie oszczędności w tym kroku mogą spowodować szybsze zużycie repliki. Bo to że replika będzie teraz się zużywać jest pewne. Co jakiś czas parametry repliki mogą się pogarszać, obyś miał więcej szczęścia niż ja kiedy zaczyna brakować do Twojej ulubionej repliki części i w zasadzie replika częściej przebywa u serwisanta niż u Ciebie.

-Gazowa, tutaj generalnie tuning może dotyczyć uszczelnienia repliki i co jakiś czas sprawdzenia uszczelek. W przypadku gazówek jestem winny ostrzeżenie, w wielu modelach jest tak że na bliskich dystansach kulka może zadać ból naszemu celowi, znów na dalekich dystansach będzie trudno o powtarzalność strzałów. Trzeba umieć znaleźć odpowiedni dystans przy którym nasz strzał będzie optymalny (nie za mocny a jednocześnie dokładny) co może być trudne.

No dobra, stuningowaliśmy replikę. Jakoś sobie radzimy z innymi stokowymi replikami szturmowymi, gorzej nam idzie nasza stuningowana snajperka vis stuningowana szrurmówka. Może dojść do sytuacji że nasz cholernie niewygodny super długi karabinek snajperski ulegnie MP5 czy P90. Tak to już jest w airsoftowym światku.

Przy tuningu dochodzi problem bezpieczeństwa związanego z nadmiernym tuningiem replik. Zapewne nie raz czytałeś o guzach, sińcach czy ranach jakie mają miejsce podczas strzelanek. Zapewne nie życzysz nikomu tym bardziej sobie wybicia oka zbyt stuningowaną repliką.

Generalnie trzeba nauczyć się opanowania nad sobą i swoim palcem, wiem że to truizm ale to bardzo ważne. po prostu możemy niechcący kogoś uszkodzić. Trzeba nauczyć się odpuszczenia sobie strzału w przypadku jeżeli ten może okazać się niebezpieczny.

Sposobem na uniknięcie zrobienia komuś krzywdy może być korzystanie z poniższej zasady: Stuningowaną replikę snajperską należy wykorzystywać tylko do określonych zadań.
Mamy za zadanie strącić dany cel, replika do tego momentu jest w worku/pokrowcu np. na plecach. Do celu podchodzimy z broną rezerwową.
Dopiero tuż przed osiągnieciem celu wyjmujemy repikę i przygotowujemy się do strzału, cały czas obok leży gotowa do użycia broń rezerwowa na wypadek gdy np. osłona celu wyjdzie nam nagle na dystansie 20m.

Jak wspomniałem na początku, niestety snajperstwo w airsofcie jest upośledzone.
Może zatem zamiast repliki airsoftowej wykorzystać RAM?
Kandydat do idealnej snajperki AR-11

Parametry:
Kaliber: 6mm (airsoft)
Prędkość początkowa :240m/sec (+/-10%)
Źródło zasilania: CO2/HP
Tryb ognia: Safe / Sami auto
Pojemność magazynka: 60 BB
Zasięg skuteczny: 90m
Zasięg całkowity: 130m

Waga: 3,5kg
Długość: 965mm
Materiał: Stop aluminium, stal nierdzewna (lufa, bolt), tworzywo
Cena bagatela 2499,78zł w sumie nie tak drogo jeżeli mielibyśmy zapewnioną przewagę ok 30-40m. nad innymi replikami.
Tutaj jest bardzo ciekawa recenzja tej repliki. Niestety okazuje się że wydamy kasę a efekt może nie być do końca satysfakcjonujący. Trzeba przerobić lufę no i będą stałe problemy ze zdobyciem amunicji >0,36g BB. Nie poruszam już tutaj kwestii wyciszenia strzału, który w Ramie jest bardziej widowiskowy. I co najważniejsze powtarzalność strzałów na dalszych dystansach może być problematyczna.


Moc tej repliki ponownie wzbudziła dyskusje na temat ograniczenia replik z tak dużą mocą szczególnie w dłoniach mniej doświadczonych użytkowników (tu,tu, tu i tu)

Reasumując podtrzymuje tezę że snajperstwo w airsoftowaym światku jest bardzo niewdzięczne, możemy wydać sporą gotówkę nie mając gwarancji satysfakcji z osiągniętych celów.
Bez względu na tezę cały czas coś mnie kusi aby przetestować ten AR-11 ;)

Zatem czy nie ma szans na bycie snajperem ASG?

Snajper to nie tylko sam karabin z mega zasięgiem. To także odpowiedni kamuflaż (oraz pozostały sprzęt) oraz przede wszystkim specjalista nauczony jak działać niewidocznie w danym środowisku.


Podoba mi się też kwestia jednego z uczestników powyżej podanych forów:

W w czasie II wojny snajperzy nie mieli karabinów dających przewagę zasięgu, były to seryjne karabiny, które wybierano z serii ze względu na lepsze od przeciętnej skupienie strzałów (powtarzalność) dokładano lunetę i był "karabin wyborowy" (...albo wybrany, jak kto woli), uczono ich strzelać na granice zasięgu (czego zwykły szwej nie umiał i mamy snajpera ;-) i dawali radę, ...my też możemy...bez masakrycznych tuningów, choć nie jestem przeciwnikiem tuningu;-)) jestem pewny, że damy radę !!!

.

Artykuły z e-zinu Salamandra: Oporządzenie, Maskowanie i Obowiązki

Published by ross154 under , , , , , , , on 02:46
Poniżej wrzucam jako ciekawostkę.
Jest to "przedruk" artykułu autorstwa HoHoL'a z e-zinu Salamandra.
Kliknij na miniaturki.



Artykuł - Maskowanie
Kliknij na miniaturki.




Artykuł - Indywidualne obowiązki członków patrolu
Kliknij na miniaturki.



 

Facebook

Podglądacze ;)

Liczba wyświetleń stron

Prenumerata na Email

Where am I?

Ostatnio czytam

Ostatnio czytam
Podręcznik sztuki przetrwania - Raymond Mears